• Niedziela, 5 kwietnia 2026

    imieniny: Wincentego, Ireny

Tłumy u Kuklińskiego

Poniedziałek, 20 maja 2013 (02:06)

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Z soboty na niedzielę Izba Pamięci Pułkownika Ryszarda Kuklińskiego pękała w szwach. To niewielkie muzeum tak wielu zwiedzających w jedną noc jeszcze nie gościło.

Przed Izbą Pamięci Kuklińskiego ustawiła się tak długa kolejka, że na wejście do niej trzeba było bardzo długo czekać. To jednak nie zrażało ludzi, którzy chcieli poznać sylwetkę płk. Kuklińskiego.

– W Warszawie jest wiele muzeów, wybrałam jednak to, gdyż pragnę dowiedzieć się czegoś więcej o tym bohaterskim człowieku. Wielu ludziom nadal bardzo zależy na tym, by o Kuklińskim nie pamiętano i nie stawiano mu pomników. Ja, ale również wielu moich znajomych, twierdzimy jednak, że to postać wyjątkowa i za to, co zrobił dla Polski, należy mu się wielki szacunek – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” pani Justyna, studentka historii Uniwersytetu Warszawskiego.

– Kukliński to nasz bohater narodowy. Nie możemy dopuścić do tego, by pamięć o nim zaginęła. Mimo iż jest już dosyć późno, przyszłam tu z całą rodziną, by moje dzieci mogły dowiedzieć się prawdy o tym wielkim człowieku. Niestety, ze świecą szukać jej w podręcznikach historii – podkreśla pani Małgorzata z Warszawy, czterdziestolatka, która do muzeum przyszła z mężem Januszem i dziećmi: dwunastoletnią Anią i piętnastoletnim Michałem.

Oprócz stałej wystawy poświęconej płk. Ryszardowi Kuklińskiemu w Noc Muzeów można było zobaczyć również otwartą w Międzynarodowym Dniu Pamięci Ofiar Katynia (13 kwietnia br.) ekspozycję „Śmierć w Lesie. Badania prof. Janusza Zawodnego nad zbrodnią katyńską”, a także prezentację planów ataku Związku Sowieckiego na zachód Europy z 1970 r. i mundury sowieckich marszałków i generałów, jak również zobaczyć film Telewizji Trwam pt. „Katownia na Oczki – tu mordowano Polaków”, w którym wystąpił m.in. śp. prof. Józef Szaniawski.

– W Noc Muzeów przyszło do Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego bardzo wiele osób, byłem zaskoczony, bo według moich obliczeń było ich około 350. W pewnym momencie w muzeum było bardzo tłoczno, a przed nim ustawiła się długa kolejka. To sukces frekwencyjny, którego się nie spodziewałem – zaznacza Filip Frąckowiak, dyrektor Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego.

– Jestem zadowolony, bo zrealizowany został cały program. Goście szczególnie bardzo czekali na film Telewizji Trwam. Cieszę się, że wybrałem takie rzeczy – podkreśla.

Być może nawet już dziś w Izbie zaprezentowana zostanie nowa ekspozycja. Na specjalnych tablicach będzie można zobaczyć skany dokumentów dotyczące Katynia, które po wojnie ocaliła przed zniszczeniem Jadwiga Majchrzycka, pracownica Polskiego Czerwonego Krzyża. Materiały zostały niedawno wydane przez Archiwum Akt Nowych w publikacji „Katyń. Listy ekshumacyjne i dokumenty Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża 1943-1944”.

– To taka mała wystawa dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej z zasobu Archiwum Akt Nowych. Zatytułowano ją: „Bohaterowie walki o pamięć”. Są tutaj skany oryginalnych dokumentów Polskiego Czerwonego Krzyża, w tym list ekshumacyjnych, które zostały po wojnie uratowane od zniszczenia przez panią Jadwigę Majchrzycką – opowiada Jan Annusewicz z Archiwum Akt Nowych.

– Przez kilkadziesiąt lat ukrywała je w specjalnej skrytce w swoim mieszkaniu przy ul. Filtrowej w Warszawie. Tuż przed śmiercią w 1977 r. tajemnicę powierzyła ks. Stefanowi Wysockiemu. Kapłan zabrał je z mieszkania i w 2011 r. przekazał Archiwum Akt Nowych. Na wystawie prezentujemy też sylwetki osób, które przyczyniły się do tego, by pamięć o Katyniu nie zginęła – informuje Annusewicz.

Piotr Czartoryski-Sziler