• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Przepisy o „mowie nienawiści” mogą uderzyć w wierzących

Środa, 10 grudnia 2025 (15:24)

Kanada znów debatuje o granicach wolności słowa. Biskupi alarmują, że rządowy plan zmian w przepisach o „mowie nienawiści” może uderzyć w ludzi wierzących. 

Jak donosi Catholic News Agency (CNA), katolicy wzywają premiera Marka Carneya do wycofania się z prawa mającego usunąć ochronę dla wypowiedzi opartych
na tekstach religijnych. Przewodniczący kanadyjskiego Episkopatu (CCCB) ks. bp Pierre Goudreault napisał, że zniesienie przepisu Kodeksu karnego, który dotąd chronił wypowiedzi oparte na tekstach religijnych, wywoła po zmianie „paraliżujący efekt dla religijnej ekspresji” – informuje Catholic News Agency. Zaznaczył, że usunięcie ochrony wypowiedzi religijnej stwarza ryzyko „niepewności” dla wspólnot wierzących, duchownych
i edukatorów. Jak argumentował ks. bp Goudreault, tradycyjne nauczanie mogłoby zostać „błędnie uznane
za »mowę nienawiści«”.

Episkopat domaga się pozostawienia ochrony albo publicznej gwarancji, że „szczere, w dobrej wierze wyrażanie i nauczanie religijne nie będzie podlegać postępowaniom karnym”. Ponadto hierarchowie Kościoła katolickiego w Kanadzie oczekują obowiązkowych konsultacji zmian w tym zakresie.

Stanowisko Kościoła wyraził w liście do wiernych ks. kard. Francis Leo z Toronto. Jak tłumaczył, choć wierzący „muszą zawsze stanowczo odrzucać wszelkie formy nienawiści”, to równocześnie „możliwość głoszenia wiary bez obawy, że […] zostanie uznane za bezprawne, jest fundamentem zdrowej demokracji” – zauważył.

Jak informuje Catholic News Agency, konserwatywny poseł Andrew Lawton pochwalił interwencję biskupów i wskazał, że podobne obawy zgłaszają Żydzi, muzułmanie, sikhowie
i hinduiści. Twierdzi, że rząd „odmawia jasnej deklaracji, gdzie stoi w sprawie usunięcia ochrony religijnej”, co pogłębia niepewność wierzących. Spór zaostrzył się po odwołaniu posiedzenia komisji ds. ustawy C-9, która ma penalizować zastraszanie instytucji religijnych i zakazać używania niektórych symboli nienawiści.

Tymczasem Lider regionalnego Bloku Québecois Yves-
-François Blanchet naciska, by przepis ochronny został usunięty. W Quebecu trwa bowiem silny proces sekularyzacji. W listopadzie rząd prowincji zaproponował ustawę zakazującą modlitwy i symboli religijnych
w instytucjach publicznych.

Parlament kończy sesję 12 grudnia. Spór o wolność religijną może więc wejść w nowy rok z pełną mocą.

APW, vaticannews.va