• Niedziela, 5 kwietnia 2026

    imieniny: Wincentego, Ireny

Telewizja Trwam ostoją polskości

Niedziela, 19 maja 2013 (19:44)

Przemówienie red. Wojciecha Reszczyńskiego wygłoszone podczas manifestacji w obronie Telewizji Trwam odbywającej się na placu Zamkowym w Warszawie

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

Proszę państwa, niedaleko stąd 5 listopada 1905 roku, 108 lat temu, Henryk Sienkiewicz przewodniczył wielkiej narodowej procesji, manifestacji patriotyczno-religijnej, która ruszyła spod stóp pomnika Adama Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Światem przeszła w Aleje Ujazdowskie, gdzie wygłosił swoje słynne przemówienie, tzw. balkonowe.

Brzmiało tak:

„Bracia Rodacy!

Po długich latach kajdan, bólu i męczeństwa nadszedł wreszcie dzień, w którym powiały nam nad głowami nasze narodowe chorągwie z naszym drogim Orłem Białym, który był zawsze, jest i będzie symbolem miłości, tolerancji, sprawiedliwości i wolności.

Tak jest! Zajaśniał nam pierwszy brzask wolności – i oto czekamy, aby weszło słońce.

Ale pamiętajmy, że wolność, dając prawa, wkłada także obowiązki.

Pamiętajmy, że po narodowych świętach powinny i muszą nadejść powszednie dni pracy dla Ojczyzny.

Więc bierzmy się do pracy w zgodzie, w jedności i miłości bratniej. To dziś nasz pierwszy obowiązek.

Ludu Polski! W twoim ręku twoja przyszłość, lecz pomnij, że wolność, zdobyta przez ból, utwierdza się tylko przez pracę.

Ludu Polski! Ty masz swą pracą odbudować ten twój ukochany dom, który ci zburzono w czasach klęski – i nad bramą jego położyć napis, wyryty we wszystkich naszych sercach: »Jeszcze Polska nie zginęła! Niech żyje lud polski! Niech żyje miłość bratnia! Niech żyje praca! – niech żyje Polska!«”.

Wielotysięcznych tłumów nie rozganiały już kozackie watahy. Można było spokojnie maszerować.

Choć jeszcze nie tak dawno, w czasie krwawej środy, w styczniu 1905 roku wojska rosyjskie zastrzeliły tu ponad 100 osób.

Rodziła się Polska po długich latach zaborów, ale nie wszystkich nasz drogi Orzeł Biały, symbol: miłości, tolerancji, sprawiedliwości i wolności – jak powiedział pięknie Henryk Sienkiewicz – napawał radością, dumą i nadzieją.

Szły też ulicami Warszawy mniej liczne, ale za to bardzo hałaśliwe demonstracje pod hasłami „Precz z białą gęsią”, jak niektórzy szydzili z naszego Orła.

Wraz z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku wróciła też polska flaga, która – ustawą rządową – zmieniła kolor amarantowy na czerwony. Najpierw na karmazyn, a potem na cynober i tak już przez lata na szczęście zostało.

Dlatego niepokoją nas wszelkie próby zarówno zmiany wizerunku naszego godła Orła Białego, który nie tak znowu dawno temu ponownie odzyskał koronę, jak i zastępowanie polskiej biało-czerwonej flagi jakąś różową atrapą.

My tu, u stóp Zamku Królewskiego, gromadzimy się pod flagą biało-czerwoną i tym oto Orłem, dlatego że chcemy być wierni polskiej tradycji. Wierność polskiej tradycji, wierze naszych przodków, naszej oryginalnej kulturze wymaga jednak przestrzeni, w której może się ona realizować.

Tą przestrzenią są wolne, obywatelskie, społeczne media, w tym przede wszystkim katolicka Telewizja Trwam.

W tej chwili, gdy ruguje się ze szkół patriotyczną poezję i literaturę, w tym twórczość nawet samego Henryka Sienkiewicza; gdy z pokolenia Kolumbów, bohaterów Powstania Warszawskiego czyni się seksualnych dewiantów; gdy minister kultury i dziedzictwa narodowego finansuje książki, w których święte dla nas słowa „Bóg, Honor, Ojczyzna” zastępuje się słowami „trup, horror, obczyzna”, tym bardziej musimy zabiegać o tę wolną dla nas przestrzeń polskiej kultury, tradycji i wiary. Dlatego właśnie manifestujemy, maszerujemy, protestujemy i zwyciężymy.

Nic o nas bez nas. „Nihil novi nisi commune consensu”, czyli „Nic nowego bez zgody ogółu” – tak mówili Polacy już na początku XVI wieku. 

I my wszyscy, a zwłaszcza rządzący, musimy stale pamiętać o tej słusznej maksymie, której realizacja gwarantuje spokój społeczny, rozwój materialny i duchowy. Mówili też Polacy, że Polska nierządem stoi, czyli nie rząd jest najważniejszy, ale prawa, swobody obywateli i dobre obyczaje. Te prawa, swobody obywateli i dobre obyczaje zostały odrzucone przez konstytucyjny organ władzy Rzeczypospolitej Polskiej, czyli Krajową Radę Radiofonii i Telewizji i my wszyscy tu zgromadzeni wiemy o tym doskonale.

Moi przedmówcy mówili o pogwałceniu prawa, jawnej dyskryminacji, zaniku wolności słowa, wyznania, zamachu na demokrację. Tak jest i będzie oceniana niesprawiedliwa decyzja Krajowej Rady wobec katolickiego nadawcy telewizyjnego Telewizji Trwam. Równocześnie zobaczyliśmy ostatnio, jakie programy telewizyjne są na pierwszym, powszechnie dostępnym multipleksie. I to jest potwierdzenie naszych wielkich obaw o polską kulturę, o prawo do dostępu do pełnej, rzetelnej informacji, więcej – o los naszej cywilizacji łacińsko-chrześcijańskiej, gdyż - jak powiedział Henryk Sienkiewicz - „katolicyzm zrobił nas uczestnikami wszechświatowej kultury, połączył nas z Zachodem, wycisnął piętno europejskie na naszej polskiej duszy”, a Adam Mickiewicz w „Księgach pielgrzymstwa polskiego” napisał, że „cywilizacja prawdziwie godna człowieka musi być chrześcijańska”.

21 kwietnia ub.r. w Warszawie pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego mówiłem, że tylko katolicka Telewizja Trwam ma program, w którym nie ma przemocy, satanizmu, wulgaryzmu, pogardy, pornografii, kłamstwa, przewrotności, cenzury, propagandy, komercji. Dziś tylko ta telewizja pokazuje prawdziwy obraz Polski, jest autentycznie polską telewizją publiczną, która harmonijnie zaspokaja potrzeby wiedzy i wiary w Boga, podtrzymuje polskość, patriotyzm, utrwala naszą pamięć historyczną i tożsamość narodową, kształtuje Naród poprzez troskę o zdrową rodzinę.

Telewizja Trwam nie otrzymała jednak prawa, aby znaleźć się obok telewizji emitujących disco polo, powtórkowe programy głównych komercyjnych telewizji, w których dominuje: banał, tandeta, prymitywizm, tania rozrywka. Czy to ma być oferta dla wolnych Polaków? [Zgromadzeni: Nie!] Nic wartościowego? Nic twórczego? Nic budującego wyższe wartości? Nie!

Kończąc, jeszcze raz chciałbym przywołać słowa Henryka Sienkiewicza, które można zadedykować rządzącym dziś liberałom, ale także postkomunistycznej lewicy dominującej w mediach: „Biada narodom, które kochają więcej wolność niż Ojczyznę”, i przywołam też słowa Jana Pawła II sprzed 34 lat, kiedy to w czerwcu 1979 roku wyruszył do Polski w swoją pierwszą pielgrzymkę, jak dziś, przypadała w święto Zesłania Ducha Świętego, mówił na krakowskich Błoniach: „Musicie być mocni tą mocą, która daje wiarę, dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego”.

Dziękuję.

Szczęść Boże.

not. IK, MM