Wielki powrót Włoszczowskiej
Niedziela, 19 maja 2013 (14:53)Maja Włoszczowska zajęła drugie miejsce podczas inaugurujących tegoroczny sezon zawodów pucharu świata w kolarstwie górskim w niemieckim Albstadt. Zmagania wygrała Włoszka Eva Lechner.
Polska zawodniczka, która dużą część poprzedniego sezonu straciła przez kontuzję, a która wykluczyła ją z udziału w igrzyskach olimpijskich w Londynie, rozpoczęła ten wyścig na dalekiej, 27. pozycji. Przebijanie się ze środka stawki jest zawsze w kolarstwie górskim bardzo trudne.
Maja Włoszczowska pokazała jednak, że po zeszłorocznym urazie nie ma już śladu i po przejechaniu mniej więcej połowy dystansu dołączyła do dwóch rywalek prowadzących w zmaganiach: Włoszki Evy Lechner i Szwajcarki Katrin Leumann.
Na następnym okrążeniu do czołowej trójki dojechały jeszcze dwie zawodniczki. Ta piątka wypracowała sobie na tyle dużą przewagę, iż było wiadomo, że zwycięzca będzie musiał wyłonić się z tej grupy.
Włoszczowska próbowała zwiększyć tempo już na pierwszych podjazdach piątego okrążenia. Cały wyścig liczył sobie w sumie sześć najeżonych podjazdami pętli, po przepięknych lesistych terenach Badenii-Wirtembergii. Ta akcja nie przyniosła jednak Polce powodzenia. Sprawiła jedynie, że czołówka skurczyła się z powrotem do trzech zawodniczek, które niemal równocześnie rozpoczęły ostatnią pętlę.
O zwycięstwie w tych zawodach nie zadecydowały podjazdy, na co wyraźnie liczyła nasza rodaczka, ale dyspozycja na zjazdach. Na dodatek podczas finałowej rundy zaczął padać deszcz, co sprawiło, że wszelkie stromizny stały się bardzo zdradliwe i niebezpieczne. W takich warunkach najlepiej czuła się Lechner, która urwała się właśnie na jednym ze zjazdów i zyskała kilka sekund nad Włoszczowską i Leumann. Ostatecznie Polka przecięła finiszową linię osiem sekund za zwyciężczynią i cztery sekundy przed Szwajcarką, pokazując, że także i w tym roku zamierza walczyć o najwyższe laury w swojej dyscyplinie.
Łukasz Sianożęcki
Łukasz Sianożęcki