• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Polityka uległości

Środa, 3 grudnia 2025 (09:01)

Donald Tusk chce, aby to Polacy zadośćuczynili
polskim ofiarom zbrodni popełnionych przez Niemców
w czasie II wojny światowej.

Oburzająca i zarazem zdumiewająca deklaracja padła podczas wspólnej konferencji w Berlinie premiera Donalda Tuska z Friedrichem Merzem, kanclerzem Niemiec. Premier w obliczu niechęci Niemców do jakiejkolwiek symbolicznej rekompensaty dla polskich ofiar stwierdził, że „jeśli tu
nie uzyskamy jakiejś deklaracji jednoznacznej i szybkiej,
to będę rozważał w przyszłym roku decyzję, że Polska wypełni tę potrzebę z własnych środków”. Donald Tusk tłumaczył, że sprawa reparacji ze względu „formalnodyplomatycznego aktu z lat 50.” jest nie do wyegzekwowania ze strony Niemiec. Mimo że już od
lat są konkretne wyliczenia polskich strat wojennych. Opiewają one na ponad 6 bilionów złotych.
– To skandaliczne. Przez lata, de facto przez dekady, Polska wypłacała ofiarom II wojny światowej, czyli osobom poszkodowanym, inwalidom, ociemniałym, różnorako poranionym, setki milionów złotych. Mowa
o świadczeniach, które wypłacały KRUS czy ZUS. Dlatego mówienie o utworzeniu dodatkowego funduszu na ten
cel jest czymś kuriozalnym. A biorąc pod uwagę,
że w relacjach polsko-niemieckich jest wciąż nieuregulowany dług, opisany w raporcie o stratach wojennych, oparty też na uchwale Sejmu, na nocie dyplomatycznej do rządu Niemiec, to w tym kontekście działania Tuska noszą charakter zdrady dyplomatycznej
– komentuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Arkadiusz Mularczyk, europoseł PiS, były wiceminister spraw zagranicznych.

Drodzy Czytelnicy, polityka obecnego rządu wobec Niemiec nie stoi na straży polskich spraw, nie zwraca się uwagi
na ważne kwestie, które wymagają konkretnych działań. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ oraz
w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym
w punktach sprzedaży prasy.

Urszula Wróbel, „Nasz Dziennik”