• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Dworak odmawia odpowiedzi

Sobota, 7 lipca 2012 (07:46)

Jan Dworak odmówił senatorom odpowiedzi na pytania dotyczące rozłożenia spółkom na raty wielomilionowych opłat za koncesje na multipleksie cyfrowym.

Szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zasłonił się tym, że sprawozdanie dotyczy 2011 r. i w tych ramach czasowych powinna toczyć się dyskusja.

Wszystko działo się podczas wczorajszej debaty w Senacie nad sprawozdaniem KRRiT z działalności za ubiegły rok. Sprawa jest niezmiernie istotna, ponieważ Najwyższa Izba Kontroli, która badała finanse Krajowej Rady w ramach kontroli wykonania budżetu państwa, zakwestionowała jej decyzję w sprawie ratalnej spłaty należności za koncesje.

Rada dotychczas nie przedstawiła jej uzasadnienia, mimo że "Nasz Dziennik" zwracał się o to dwukrotnie, ponieważ zdziwiło nas, że komercyjne spółki, "wiarygodne finansowo" zdaniem Rady, nie są w stanie zapłacić w przewidzianym terminie za otrzymane dobro publiczne, jakim jest koncesja.


Negatywne skutki budżetowe decyzji KRRiT dotyczą bieżącego roku, ale sama decyzja o rozłożeniu opłat na raty nosi datę: 2011 rok. Jest to jasno napisane w załączniku nr 40 do sprawozdania Krajowej Rady za 2011 rok. Dworak miał zatem obowiązek odpowiedzieć senatorom na pytania w tej sprawie. - Rada udzieliła tym spółkom najtańszego kredytu na rynku kosztem budżetu - zarzucił podczas debaty senator Wojciech Skórkiewicz (PiS).

Koalicja obroni Radę?


Klub senatorów PiS, liczący 29 osób, złożył wniosek o odrzucenie sprawozdania KRRiT. Jednak koalicja PO - PSL, która ma zdecydowaną większość w Senacie, zapewne przegłosuje przyjęcie sprawozdania.

Cztery spółki, które przewodniczący Krajowej Rady uznał za "wiarygodne finansowo" i udzielił im koncesji na MUX-1, nie wniosły do budżetu opłat za koncesje w wysokości 7,2-10,8 mln złotych. Wobec jednej z nich - spółki ATM - toczy się obecnie postępowanie wyjaśniające w sprawie cofnięcia koncesji, a trzy pozostałe uzyskały decyzją Krajowej Rady rozłożenie opłaty koncesyjnej na 93-114 miesięcznych rat. Łatwo policzyć, że będą wnosić opłatę przez całe dziesięć lat, tj. cały okres obowiązywania koncesji.


Fundacja Lux Veritatis wydała w związku z raportem NIK na temat wykonania budżetu przez KRRiT komunikat, w którym podkreśla, że raport jest potwierdzeniem słuszności zarzutów Fundacji wobec decyzji Krajowej Rady.

"Trzy firmy, które uzyskały pozytywną ocenę "wiarygodności finansowej" Organu Koncesyjnego i decyzją KRRiT otrzymały miejsce na multipleksie pierwszym, nie posiadają majątku ani potencjału finansowego" - podaje Fundacja w komunikacie.

"Na koniec 2010 roku aktywa trwałe STAVKA Sp. z o.o. wynosiły 0 zł, ESKA TV S.A. niewiele ponad 23 tys. zł, Lemon Records Sp. z o.o. zaledwie 246 tys. zł, podczas gdy wartość majątku trwałego Fundacji przekracza 86 mln zł. Dwie firmy, które według KRRiT są "wiarygodne finansowo", od dwóch lat wykazują ujemne kapitały własne w kwotach: ESKA TV S.A. ponad (minus) 3,8 mln zł, a Lemon Records Sp. z o.o. (minus) 0,5 mln zł, co oznacza, że nie są w stanie płacić swoich zobowiązań i powinny zgłosić upadłość.

Kolejna z firm, STAVKA Sp. z o.o., posiada kapitały w wysokości 91 tys. zł, podczas gdy kapitały własne Fundacji to ponad 20,5 mln zł. Firmy te przez kolejne lata generowały również straty, które w przypadku ESKA TV S.A. przekroczyły wartość 2 mln zł rocznie, a Lemon Records Sp. z o.o. 1 mln zł rocznie. Wynik finansowy STAVKA Sp. z o. o. to zysk w wysokości 5 tys. zł w 2009 roku i strata (minus) 4 tys. zł w 2010 roku" - czytamy w komunikacie Fundacji Lux Veritatis. Dla porównania - wynik finansowy Fundacji to ponad 6,4 mln zł w 2009 roku i 3,5 mln zł w 2010 roku.

Koncesjonariuszy nie stać na inwestycje]


- Rada nie określiła żadnych kryteriów oceny "wiarygodności finansowej", bowiem gdyby je określiła, rozstrzygnięcie procesu koncesyjnego byłoby zupełnie inne. Fundacja Lux Veritatis podniosła ten zarzut w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA), a wcześniej w odwołaniu do przewodniczącego KRRiT - przypomina Fundacja.


Według niej, trzy z czterech podmiotów, które uzyskały miejsce na MUX-1, nie dają żadnej gwarancji na wykonanie koncesji zgodnie z jej zapisami, na dokonanie niezbędnych inwestycji, w tym wniesienie opłaty koncesyjnej związanej z nadawaniem w systemie DVB-T. Dołączone do wniosków koncesyjnych tych podmiotów dokumenty, które miały rzekomo świadczyć o gwarancji uzyskania środków w formie pożyczki czy kredytu w celu zrealizowania tej inwestycji i finansowania rozpowszechniania programu w ramach MUX-1, budzą wiele zastrzeżeń pod względem ich realności.

Małgorzata Goss