• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Demonstracja opozycji w Kijowie

Sobota, 18 maja 2013 (19:24)

Około stu tysięcy osób uczestniczyło w demonstracjach przeciwników i zwolenników władz Ukrainy w Kijowie. Choć obawiano się starć między dwoma obozami, doszło tylko do bójki z udziałem kilkunastu osób.

Bójka wybuchła po południu, gdy na wiecu opozycyjnym pojawił się transporter opancerzony, wynajęty – jak twierdzą świadkowie – przez znanego z prowokacyjnych akcji komika telewizyjnego Ołeksija Durniewa.

Pojazd został otoczony przez zwolenników partii Swoboda, którzy próbowali go rozbujać, a następnie przebili mu koła i oblali kefirem. W obronie transportera stanęli zwolennicy rządzącej Partii Regionów. W ruch poszły pięści. Obecni na miejscu milicjanci zainterweniowali dopiero po kilku minutach. Walczących rozdzielili funkcjonariusze milicyjnych oddziałów specjalnych Berkut.

Jeszcze kilka dni temu obawiano się konfliktu między zwolennikami rządzących i opozycji, którym władze Kijowa wydały pozwolenie na demonstracje o tej samej godzinie i w tym samym miejscu: na stołecznym placu Europejskim. Jednak w piątek deputowani do parlamentu z ramienia opozycji ustalili z przedstawicielami partii władzy, że zmienią czas swych akcji, by ich uczestnicy się nie spotkali.

Zgromadzeni na wiecu opozycyjnym aktywiści partyjni i zwykli kijowianie przemarszerowali od placu Europejskiego do placu św. Zofii, wykrzykując: „Precz z bandą!” i „Precz z kryminalnym prezydentem!”. Domagali się także uwolnienia odbywającej karę siedmiu lat więzienia byłej premier Julii Tymoszenko.

Marsz i wiec przeciwników władz miały być zakończeniem trwającej od dwóch miesięcy akcji „Powstań Ukraino!”, w trakcie której domagano się m.in. ustąpienia prezydenta Wiktora Janukowycza oraz integracji Ukrainy z Zachodem. Na wiecu jeden z przywódców opozycyjnych Arsenij Jaceniuk zapowiedział, że akcja będzie kontynuowana aż do powołania nowego prezydenta. Wybory prezydenckie na Ukrainie odbędą się za dwa lata.

JD, PAP