Ponad 300 dzieci porwano ze szkoły katolickiej w Nigerii
Niedziela, 23 listopada 2025 (19:12)W ataku na katolicką szkołę z internatem w Papiri
w północno-zachodniej Nigerii zostało porwanych
315 uczniów i nauczycieli. Łącznie 303 uczniów,
4 nauczycielki i 8 nauczycieli jest zaginionych, poinformował ks. bp Yohanna Dauwa Bulus z Kontagora, cytowany w komunikacie dla prasy przez Chrześcijańskie Stowarzyszenie Nigerii (CAN).
Liczba chłopców i dziewcząt porwanych z St. Mary’s
School (podstawowej i średniej) stanowi prawie
połowę z 629 uczniów tej szkoły.
Szkołę w stanie Niger zaatakowali uzbrojeni napastnicy wczesnym rankiem w piątek 21 listopada. Początkowo szacowano, że porwanych zostało do 100 osób. Władze Nigerii nie skomentowały jeszcze liczby porwanych uczniów i nauczycieli. Jest to drugie w ciągu tygodnia masowe porwanie uczniów w północno-zachodniej Nigerii.
W poniedziałek uzbrojeni napastnicy zaatakowali
szkołę z internatem dla dziewcząt w stanie Kebbi.
W ramach środków ostrożności zarządzono zamknięcie wszystkich szkół w stanach Niger, Katsina i Plateau, poinformowała francuska agencja prasowa AFP. Tymczasem ks. bp Yohanna z Kontagoras odrzucił w sobotę twierdzenia urzędników państwowych, że szkoła w Papiri zlekceważyła rządowy nakaz zamknięcia wszystkich szkół
z internatem po ostrzeżeniach wywiadu o zwiększonym ryzyku ataku. „Wbrew pogłoskom, ani od rządu,
ani od służb bezpieczeństwa nie otrzymaliśmy żadnego ostrzeżenia” – cytuje biskupa gazeta „Vanguard” (on-line).
Jak dotąd do ataku nie przyznała się żadna grupa.
Ataki na szkoły i masowe porwania dokonywane zarówno przez gangi przestępcze, jak i islamistyczne ugrupowania terrorystyczne powtarzają się w ostatnich latach szczególnie w północnej Nigerii, kraju liczącym 230 mln mieszkańców. Do najgorszego jak dotychczas porwania doszło w kwietniu 2014 roku w szkole dla dziewcząt
w Chibok w stanie Borno. Islamistyczna bojówka Boko Haram porwała wówczas 276 uczennic. Los około 90
z nich pozostaje nieznany.
W ubiegły wtorek uzbrojeni napastnicy zabili 2 osoby
i porwali 38 wiernych podczas nabożeństwa w stanie Kwara w zachodniej Nigerii. Agencja Reuter poinformowała
w piątek, powołując się na przedstawiciela Kościoła,
że sprawcy żądają okupu w wysokości 100 mln naira (około 60 tys. euro) za każdą porwaną osobę.
Dwa tygodnie temu prezydent USA Donald Trump ogłosił plany umieszczenia Nigerii na liście krajów objętych ograniczeniami wolności religijnej. Uzasadnił tę decyzję zarzutem „mordowania” tamtejszych chrześcijan przez islamistów. Później groził atakiem militarnym, jeśli Nigeria będzie nadal tolerować „zabijanie chrześcijan”.
„Głębokie zaniepokojenie” ostatnim przerażającym
atakiem w Papiri wyraził dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych (missio) w Austrii, ks. Karl Wallner. Porwanie ponad 300 dzieci to „poważna sytuacja, której my na Zachodzie nie możemy ignorować” – podkreślił ks. Wallner. „Wolność religijna jest fundamentalnym prawem człowieka, które dotyczy nas wszystkich. Prześladowania chrześcijan w Afryce prowadzą do destabilizacji niektórych regionów. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby wzmocnić wolność religijną, zwłaszcza w Nigerii” – dodał.
O natychmiastowe uwolnienie zakładników zaapelował również Papież Leon XIV. Podczas modlitwy Anioł Pański
na placu św. Piotra wezwał właściwe władze do podjęcia odpowiednich i szybkich decyzji, aby zapewnić ich uwolnienie. Wiernych prosił o modlitwę, „aby kościoły
i szkoły zawsze i wszędzie pozostawały miejscami bezpieczeństwa i nadziei”.