Kto wiedział o ratach?
Sobota, 18 maja 2013 (02:07)Sprawozdanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za 2012 rok rzuca nowe światło na poprzedni konkurs na przydzielenie miejsc na pierwszym telewizyjnym multipleksie cyfrowym (MUX-1), gdy koncesji odmówiono Telewizji Trwam z powodu rzekomo jej słabej kondycji finansowej.
Krajowa Rada poinformowała, że w 2012 roku wpływy z opłat koncesyjnych pobieranych od nadawców obecnych na MUX-1 były niższe o 60,3 proc. od planowanych i wyniosły 4 mln 315 tys. zł zamiast 10 mln 870 tys. złotych. Dlaczego?
– Spadek planowanych wpływów wynika z rozłożenia na raty opłaty koncesyjnej dla spółki ATM – przyznała Ewa Gadomska, dyrektor departamentu regulacji KRRiT, na posiedzeniu senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu.
Warto przypomnieć, że wcześniej KRRiT rozłożyła na raty opłaty koncesyjne także trzem innym stacjom obecnym na MUX-1.
Rada tłumaczyła, że rozłożenie opłat na raty odbyło się zgodnie z prawem na podstawie znowelizowanej w 2012 r. Ustawy o radiofonii i telewizji.
Tylko że te przepisy weszły w życie dopiero 20 listopada 2012 r., a rozporządzenie wykonawcze do ustawy – 20 grudnia 2012 r., więc nowe prawo nie mogło obejmować ATM.
Na tę kwestię zwróciła uwagę Lidia Kochanowicz, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis, właściciela Telewizji Trwam. Jej zdaniem, decyzja KRRiT mogła być podjęta na podstawie ordynacji podatkowej, tak jak stało się to wcześniej w przypadku Lemon Records, STAVKI i Eski TV. Tylko że to rozwiązanie zakwestionowała Najwyższa Izba Kontroli.
– Zgodnie z jakim prawem: starym czy nowym, spółka ATM wystąpiła o rozłożenie opłaty koncesyjnej na raty? – dopytywała dyrektor Lidia Kochanowicz. – Przyznaję, zapis w sprawozdaniu jest błędny. ATM występowała z wnioskiem o raty na podstawie starych przepisów, nie o 10 rat, jak stoi w sprawozdaniu, lecz o 108 rat – potwierdziła dyrektor Ewa Gadomska.
Zdaniem dyrektor Kochanowicz, jest to kolejny dowód na nierówne traktowanie firm podczas konkursu na MUX-1, jaki odbył się w 2011 roku.
– Stare przepisy, obowiązujące do listopada 2012 r., nie pozwalały nadawcom już we wniosku koncesyjnym zaznaczać, że chcą płacić w ratach. Skorzystaliście więc z ordynacji podatkowej, ale już po wydaniu decyzji koncesyjnej. To oznacza, że badając zdolność finansową, oceniał pan wnioski pod kątem możliwości jednorazowej zapłaty. I w decyzji koncesyjnej wskazał pan zapłatę jednorazową. A potem, już po wydaniu koncesji, rozłożył pan na raty opłatę koncesyjną dla ATM – zwróciła się Lidia Kochanowicz do Jana Dworaka, szefa KRRiT.
Zarzuciła przewodniczącemu, że już przed wydaniem koncesji wiedział drogą nieformalną, że spółka będzie musiała płacić w ratach, i z góry to uwzględnił.
Inni nadawcy nie mogli „poprawić” swojej kondycji finansowej przez deklarację ratalnej zapłaty, bo we wniosku koncesyjnym stosowanym w pierwszym konkursie na MUX-1 nie było miejsca na taką deklarację.
W rezultacie jedne podmioty były oceniane pod kątem finansowym z uwzględnieniem konieczności wniesienia wielomilionowej opłaty koncesyjnej, inne zaś – z uwzględnieniem rozłożenia tych należności na raty.
– Według poprzednich przepisów KRRiT mogła rozkładać opłatę na raty dopiero po przyznaniu koncesji, ale wiedzę o tym, że ktoś będzie wnosił o rozłożenie opłaty na raty, mogliśmy mieć wcześniej – potwierdził Jan Dworak.
Lidia Kochanowicz zwróciła jednak uwagę, że pozostali nadawcy, którzy startowali w pierwszym konkursie, nie byli o tej nieformalnej praktyce poinformowani, zaś ustawa wyraźnie stwierdzała, że opłata ma być jednorazowa.
Dzięki temu KRRiT mogła jednym nadawcom wyżej ustawiać poprzeczkę finansową, a innym obniżać. To dowodzi, jej zdaniem, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nierówno traktowała nadawców w pierwszym konkursie koncesyjnym o miejsca na MUX-1 i są obawy, że w drugim konkursie może się to powtórzyć.
Nazwy stacji, które zajmą kolejne cztery miejsca na multipleksie, mamy poznać w czerwcu – wtedy KRRiT planuje rozstrzygnąć konkurs. W tej chwili Rada czeka na dodatkowe informacje i uzupełnienia wniosków od 16 oferentów, którzy przystąpili do konkursu. Telewizja Trwam stara się o przyznanie koncesji na program społeczno-religijny.
Małgorzata Goss