• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Błogosławiona Karolina Kózkówna

Wtorek, 18 listopada 2025 (06:03)

Karolina urodziła się 2 sierpnia 1898 r. w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda jako czwarte z jedenaściorga dzieci
Jana Kózki i Marii z domu Borzęckiej.

Pięć dni później otrzymała chrzest w kościele parafialnym w Radłowie. Jej rodzice posiadali niewielkie gospodarstwo. Pracowała z nimi na roli. Wzrastała w atmosferze żywej
i autentycznej wiary, która wyrażała się we wspólnej rodzinnej modlitwie wieczorem i przy posiłkach,
w codziennym śpiewaniu Godzinek, częstym przystępowaniu do sakramentów i uczestniczeniu
w Mszy św. także w dzień powszedni. Ich uboga chata
była nazywana „kościółkiem”. Krewni i sąsiedzi gromadzili się tam często na wspólne czytanie Pisma Świętego, żywotów świętych i religijnych czasopism. W Wielkim Poście śpiewano tam Gorzkie żale, a w okresie Bożego Narodzenia – kolędy.

Karolina od najmłodszych lat ukochała modlitwę i starała się wzrastać w miłości Bożej. Nie rozstawała się
z otrzymanym od matki różańcem – modliła się nie tylko
w ciągu dnia, ale i w nocy. We wszystkim była posłuszna rodzicom, z miłością i troską opiekowała się licznym młodszym rodzeństwem. W 1906 r. rozpoczęła naukę
w ludowej szkole podstawowej, którą ukończyła w 1912 r. Potem uczęszczała jeszcze na tzw. naukę dopełniającą
trzy razy w tygodniu. Uczyła się chętnie i bardzo dobrze,
z religii otrzymywała zawsze wzorowe oceny,
była pracowita i obowiązkowa.

Duży wpływ na duchowy rozwój Karoliny miał jej wuj, Franciszek Borzęcki, bardzo religijny i zaangażowany
w działalność apostolską i społeczną. Siostrzenica pomagała mu w prowadzeniu świetlicy i biblioteki,
do której przychodziły często osoby dorosłe i młodzież. Prowadzono tam kształcące rozmowy, śpiewano pieśni religijne i patriotyczne, deklamowano utwory wieszczów.
Karolina była urodzoną katechetką. Nie poprzestawała
na tym, że poznała jakąś prawdę wiary lub usłyszała
ważne słowo; zawsze spieszyła, by przekazać je innym.

Katechizowała swoje rodzeństwo i okoliczne dzieci, śpiewała z nimi pieśni religijne, odmawiała Różaniec
i zachęcała do życia według Bożych przykazań. Wrażliwa na potrzeby bliźnich, chętnie zajmowała się chorymi
i starszymi. Odwiedzała ich, oddając im różne posługi
i czytając pisma religijne. Przygotowywała w razie potrzeby na przyjęcie Wiatyku. W swojej parafii była członkiem Towarzystwa Wstrzemięźliwości oraz Apostolstwa
Modlitwy i Arcybractwa Wiecznej Adoracji Najświętszego Sakramentu.

Zginęła w 17. roku życia 18 listopada 1914 r., na początku I wojny światowej. Carski żołnierz uprowadził ją przemocą i bestialsko zamordował, gdy broniła się, pragnąc zachować dziewictwo. Po kilkunastu dniach, 4 grudnia 1914 r., w pobliskim lesie znaleziono jej zmasakrowane ciało. Tragedia jej śmierci nie miała świadków.
Pogrzeb sprawowany w niedzielę 6 grudnia 1914 r. zgromadził ponad 3 tys. żałobników i był wielką manifestacją patriotyczno-religijną okolicznej ludności, która przekonana była, że uczestniczy w pogrzebie męczennicy. Tak rozpoczął się kult Karoliny. Pochowano
ją początkowo na cmentarzu grzebalnym, ale w 1917 r.
ks. bp Wałęga przeniósł jej ciało do grobowca przy parafialnym kościele we wsi Zabawa.

W trakcie procesu beatyfikacyjnego 6 października 1981 r. przeprowadzono ekshumację i pierwsze rozpoznanie doczesnych szczątków Karoliny; złożono je w sarkofagu
w kruchcie kościoła w Zabawie. 10 czerwca 1987 r.
w Tarnowie św. Jan Paweł II beatyfikował Karolinę.
W czasie Mszy św. beatyfikacyjnej powiedział:
„Święci są po to, ażeby świadczyć o wielkiej godności człowieka. Świadczyć o Chrystusie ukrzyżowanym
i zmartwychwstałym dla nas i dla naszego zbawienia
– to znaczy równocześnie świadczyć o tej godności,
jaką człowiek ma wobec Boga. Świadczyć o tym powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie”.

JG, brewiarz.pl