• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Strażnik Konstytucji

Piątek, 14 listopada 2025 (08:28)

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odmówieniu awansu 46 sędziom wywołała histerię wśród akolitów Donalda Tuska.

Prezydent jasno zapowiedział, że przez najbliższe 5 lat żaden kandydat, który kwestionuje jego konstytucyjne prerogatywy, polski porządek prawny i same fundamenty państwa, nie może liczyć ani na nominację, ani na awans. Decyzja ta wywołała prawdziwą burzę w środowisku sprzyjającym obecnemu rządowi. – Prezydent zrobił dokładnie to, co do niego należy. Głowa państwa nie jest maszyną do składania podpisów, nie jest notariuszem systemu. Ma prawo – a wręcz obowiązek – odmówić nominacji, jeśli uzna, że kandydat nie daje rękojmi przestrzegania Konstytucji – stwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Bartłomiej Wróblewski, konstytucjonalista, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Sprawa ta szczególnie mocno zabolała ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który domaga się od Prezydenta uzasadnienia swojej decyzji. – Nie musi być takiego uzasadnienia formalnego. Uzasadnieniem jest to, że wszyscy sędziowie, którzy są nominowani przez Prezydenta, są sędziami i mają zajmować się wydawaniem orzeczeń i wyroków, a nie zamienianiem sal sądowych w salę sejmową – odpowiedział Karol Nawrocki. Przypomniał przy tym, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 2012 r. jasno określił, że to od wyłącznej decyzji głowy państwa zależy dopełnienie procesu nominacji sędziowskich.

Drodzy Czytelnicy, decyzja prezydenta Karola Nawrockiego, który ma orzekać zgodnie z Konstytucją, jest przejawem troski o Polskę i Polaków. Więcej na ten ważny  dla naszej Ojczyzny temat można przeczytać TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

 

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”