• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Rolnicy bez ochrony

Sobota, 8 listopada 2025 (02:01)

ROZMOWA z Dominikiem Zawadzkim, sadownikiem
z powiatu grójeckiego, z NSZZ RI „Solidarność”

W tym roku mamy ogromne problemy
w sadownictwie i warzywnictwie. Rolnikom w skupie oferowano skandalicznie niskie stawki.

– Nie mamy swojego przetwórstwa w Polsce, nie mamy handlu. I do tego zjadają nas koszty. Minimalna stawka za godzinę pracy przy zbiorze jabłek to obecnie ponad 30 zł. Proszę sobie policzyć, ile muszę zapłacić ośmiu osobom dziennie przy zbiorze owoców z 10 hektarów. Trzeba jeszcze dodać zakwaterowanie, częściowo wyżywienie. Osiem osób razy 60 dni. Jakie to są pieniądze w skali sezonu. Do tego dochodzą prace w sadzie, wiązania, przerywki, cięcia letnie. W tej chwili zjadają nas koszty
w stosunku do tego, co my możemy uzyskać. Ponadto nie mamy gdzie sprzedać owoców. Firmy przetwórcze mówią, że nie muszą u nas kupować, ponieważ mogą nabyć towar na Ukrainie. Firm niemieckich nie interesuje to, czy kupią w Polsce, czy gdzie indziej, one muszą jak najwięcej zarobić. Nie mamy na naszym rynku – co od wielu lat powtarzamy – swojego holdingu, spółdzielni, sieci handlowych. W tej chwili mamy monopol dwóch
czy trzech sieci handlowych, które dyktują nam warunki.

Rząd lekceważy nawarstwiające się problemy rolników?

– Oczekujemy od rządu działania. Czynów – nie słów, nie pustych obietnic, tylko konkretnych działań. Krajowa Izba Spożywcza, którą nazwaliśmy holdingiem – to był nasz pomysł, „Solidarności”. Musimy wrócić do czasów, które były kiedyś. Czyli musi powstać tzw. centrala handlu zagranicznego, a holding ma być centralą handlu zagranicznego.

To, co się wydarzyło z tym holdingiem – zachodzimy
w głowę, dlaczego Krajowa Spółka Cukrowa przekształciła się w holding, w Krajową Grupę Spożywczą. Krajowa Spółka Cukrowa powinna być jednym z elementów Krajowej Grupy Spożywczej. Gdzie są ci wielcy ekonomiści w rządzie. Nie można było z tym zrobić porządku,
skoro rządzą już dwa lata?

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Zenon Baranowski, „Nasz Dziennik”