MEN tnie subwencje
Piątek, 17 maja 2013 (16:59)Zaniechanie realizacji inwestycji, ostre cięcia w wydatkach to konsekwencje przekazania przez Ministerstwo Edukacji Narodowej wielu ubogim gminom województwa podlaskiego dużo niższych, niż planowane, subwencji oświatowych.
Subwencja, jaka dotarła z resortu edukacji do gminy Supraśl, jest aż o 100 tys. zł mniejsza od sumy, jaka została jej pierwotnie wyliczona przez ministerstwo. – Te 100 tys. mniej na utrzymanie szkół w naszej gminie oznacza bardzo duży uszczerbek w naszych skromnych finansach. Z tego, co wiem, taka sytuacja, zdarzyła się w Supraślu po raz pierwszy – powiedział Naszemu Dziennikowi.pl Mariusz Żukowski, sekretarz gminy Supraśl.
Pomimo mniejszej subwencji szkoły w gminie muszą funkcjonować normalnie, dlatego jej władze głowią się teraz, skąd wziąć brakujące środki. – Najpewniej będziemy musieli zrezygnować z którejś z inwestycji, jaką na ten rok planowaliśmy wykonać – tłumaczy sekretarz gminy.
Subwencję mniejszą o 35 tys. zł niż planowana otrzymała również gmina Sejny, która z powodu zadłużenia od pewnego czasu realizuje u siebie tzw. plan naprawczy i liczy każdą złotówkę. – Do oświaty i tak dopłacamy bardzo dużo, natomiast te dodatkowe 35 tys. pogorszą jeszcze naszą sytuację. To dla naszej gminy duży problem – powiedział Naszemu Dziennikowi.pl burmistrz Sejn, Jan Stanisław Kap.
Plan naprawczy, uzgodniony z Ministerstwem Skarbu Państwa i realizowany przez władze gminy, zakłada zaciskanie pasa aż do roku 2023. Samorząd zobowiązał się m.in. skrócić czas nocnego oświetlania miejskich ulic i przeprowadzić zwolnienia w oświacie. Oszczędności dotknęły wszystkie wydatki gminy, dlatego teraz jej władze nie mają praktycznie z czego „uciąć”, żeby dołożyć na utrzymanie szkół brakujące 35 tysięcy. Pomimo ponawianego wielokrotnie pytania kierowanego do ministerstwa edukacji narodowej, dlaczego obniżyło ono subwencję dla wymienionych w tekście gmin, resort nie udzielił Naszemu Dziennikowi.pl żadnej odpowiedzi.
Bez odpowiedniej wysokości ministerialnych dotacji, zwanych subwencją oświatową, gminy i powiaty nie mają szans utrzymać szkół. Dlatego subwencje – niższe niż planowano – jakie w tym roku przekazało Ministerstwo Edukacji Narodowej, spędzają sen z powiek władzom wielu podlaskich samorządów.
Oprócz Supraśla i Sejn resort edukacji uszczuplił znacznie subwencję oświatową przekazaną dla gmin, m.in. Choroszcz (o blisko 20 tys. zł) i Sokółka, która otrzymała o 60 tys. zł mniej niż powinna. Władze tych gmin planują ratować sytuację wprowadzeniem cięć wydatków w samych szkołach. Oznacza to, że nie będzie na przykład zaplanowanych na ten rok potrzebnych remontów. Jak udało się nam ustalić, zredukowane przez MEN subwencje oświatowe w większości przypadków dotyczą podlaskich gmin, które są w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Natomiast gminom bogatszym nawet dodano. Dla przykładu stolica województwa podlaskiego – Białystok, otrzymała subwencję aż o 6 mln zł większą niż planowana.
Adam Białous