• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Św. Andrzej Bobola upominał się o prawdę Ewangelii

Niedziela, 26 października 2025 (18:27)

Trwają wydarzenia z udziałem ks. prał. Józefa Niżnika
ze Strachociny.

W dniach 24-26 października odbyły się rekolekcje
w sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie o św. Andrzeju Boboli na temat „Zaufać Maryi”.

Zaś 8 listopada o godz. 11.00 odbędzie się modlitwa powiatu Tomaszowa Lubelskiego. Msza św. i procesja ulicami miasta z relikwiami św. Andrzeja Boboli
9 listopada o godz. 10.30 – Msza św. z poświęceniem figury św. Andrzeja Boboli w Świlczy koło Rzeszowa
11 listopada, godz. 10.00 – Msza św. w sanktuarium
Matki Bożej Łaskawej w Chmielniku, obchody Święta Niepodległości ze św. Andrzejem Bobolą.

– Święty Andrzej Bobola upominał się o prawdę Ewangelii. Jako mistyk zjednoczony z Jezusem doskonale wiedział,
jak wielkie spustoszenie robi podział w Kościele. Chrześcijaństwo byłoby w innym miejscu, gdybyśmy
nie byli podzieleni. Męczennik mówił, że nie możemy ustać w trosce o piękno Kościoła, bo Kościół jest wielkim darem Boga dla nas wszystkich. Robił wszystko, aby w życiu człowieka obecny był Pan Bóg. Kto spotka się ze
św. Andrzejem Bobolą, ten powinien stawać się lepszym chrześcijaninem. A jeśli ja będę lepszy, to Kościół
będzie lepszy – zaznaczył ks. prał. Józef Niżnik,
kustosz sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie,
w środowym programie „Rozmowy niedokończone”
w Telewizji Trwam.

Więcej zobacz TUTAJ.

– Od dziesiątków lat staram się zwracać uwagę Polakom, kim jest św. Andrzej Bobola. Czynię to niejako
z wdzięczności serca. Nie chodzi o to, by się wywyższać. Została dana mi wielka łaska, że mogłem widzieć tego świętego, słyszeć jego głos. […] To było na jawie, jak siedzimy teraz naprzeciw siebie. […] Gdy go zobaczyłem, mogłem rozeznać, że to jest kapłan, bo był w sutannie, miał charakterystyczną brodę. Był jak człowiek, tyle że zniknął. Później była myśl, kim on jest? Po czterech latach powiedział: „Jestem św. Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie”. Poprzez 42 lata proboszczowania
w Strachocinie, kiedy od samego początku kult się tam rozpoczął, mogłem obserwować wszystko, co potrafi Andrzej Bobola. Staram się więc zwracać na niego
uwagę – opowiedział duchowny.

Kapłan stwierdził również, że „Kościół nie wykorzystał ważnego momentu, jakim było ustanowienie Andrzeja Boboli jeszcze jednym patronem Polski”.

– Poza listem przeszło to mimo woli, nie było poważnej akcji – przyznał. A św. Andrzej Bobola zasługuje
na poznanie, szczególnie że wielu ludzi poświadczyło
o otrzymanej pomocy od męczennika.

– Uzdrowienia z choroby raka, uproszone dzieci, uratowane małżeństwa, nawróceni ludzie z różnych grzechów.
Bardzo wiele jest świadectw, które mamy w archiwum
w Strachocinie – wyliczał ks. prał. Józef Niżnik.

 

APW, Telewizja Trwam