• Wtorek, 7 kwietnia 2026

    imieniny: Jana, Rufina, Donata

Ewidentny zamach na Naród Polski

Czwartek, 16 maja 2013 (15:18)

Z prof. dr. hab. Piotrem Jaroszyńskim, kulturoznawcą, etykiem, wykładowcą na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II i w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Izabela Kozłowska

 

„Lekcja równości” to tytuł podręcznika wydanego pod patronatem minister do spraw równości Agnieszki Kozłowskiej-Rajewicz, a także Związku Nauczycielstwa Polskiego. W książce mowa jest m.in. o tym, że przejawem dyskryminacji homoseksualistów w szkołach są bale studniówkowe, w czasie których tańczony jest polonez w parach różnopłciowych...

– Najgroźniejsze jest to, że ta propaganda homoseksualizmu przybiera postać instytucjonalną, zarówno jeśli chodzi o urzędy, instytucje państwowe, jak i o  nauczycieli należących do ZNP. Związek ten przy zmianie ideologii stanowi ciągłość w stosunku do Związku z czasów PRL-u, ponieważ nadal jest ideologiczny. To wszystko jest niedopuszczalne zarówno z punktu widzenia kultury chrześcijańskiej, jak i tradycji polskiej. Całkowicie podważa to zaufanie do instytucji państwowych, zwłaszcza tych, które mają w swojej gestii wpływ na wychowanie i kształcenie młodego pokolenia Polaków. Należy zdecydowanie odciąć się od wiarygodności i jakiegokolwiek autorytetu tych instytucji państwowych, które mają wpływ na rozwój naszych dzieci i młodzieży.

Są to instytucje, które obecnie mają ogromne pole do działania i władzę nad młodymi Polakami będącymi w trakcie formacji intelektualnej, duchowej i moralnej. Instytucje te mogą spowodować bardzo dużo zła, którego skutki są nieodwracalne. Ponieważ sfera, w którą ingerują, jest bardzo delikatna. Wymaga ona szczególnej troski i stanowczości. Mamy do czynienia z bandą barbarzyńców, którzy zajęli stanowiska w urzędach i instytucjach państwowych. Ich zasadniczym i priorytetowym celem jest niszczenie Narodu Polskiego.

Jakie zagrożenia niesie ze sobą wprowadzanie takiej ideologii w polskich szkołach?

– Należy podkreślić, że nie jest to edukacja, lecz antyedukacja, kontredukacja. To, co obserwujemy w działaniach pewnych urzędów i ministerstw, jest zaprzeczeniem edukacji. Poprzez tego typu podręczniki próbuje się zastosować takie formy nauczania, które prowadzą do wynaturzenia człowieka. Jest to bardzo groźne, niszczy społeczeństwo od najmłodszego pokolenia. Ważne jest, aby stanowisko katolików było klarowne, jednoznaczne. Jest to ewidentny zamach na Naród Polski.

Autorzy „Lekcji równości” zalecają nauczycielom zapraszanie na lekcje homoseksualistów lub transseksualistów jako gości. Jednocześnie zastrzegają, by nie konfrontować takich osób z kapłanami...

– Niezaproszenie księdza na taką lekcję jest przejawem pewnych obaw. Ze strony merytorycznej grupa agitatorów homoseksualnych jest zupełnie nieprzygotowana, nie ma nic konkretnego do powiedzenia. Oni mają jedynie ogromne wsparcie ze strony homoseksualnego lobby o zasięgu międzynarodowym. Co więcej, mogą liczyć na uległość polskich instytucji, urzędów państwowych, a także niektórych środowisk edukacyjnych czy nauczycielskich. Takich spustoszeń mogą dokonywać, występując w grupie, z pozycji siły. W momencie, kiedy mamy do czynienia z konfrontacją merytoryczną, opartą na faktach i danych, na jaw wychodzi ich niedoinformowanie i brak wiedzy. Dlatego też ci ludzie „chowają się”. A jeśli atakują, to wówczas, gdy są „schowani” za pewne instytucje bądź pseudoprawo.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska