• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Bezstronność pod znakiem zapytania

Wtorek, 7 października 2025 (08:15)

Sprawa Funduszu Sprawiedliwości najprawdopodobniej rozpocznie się dopiero w styczniu 2026 r., później niż planowano.

Rzekoma afera Funduszu Sprawiedliwości staje się dziś symbolem tego, jak daleko w Polsce polityka może wejść w wymiar sprawiedliwości. Jak ustalił „Nasz Dziennik”, proces w tej sprawie ruszy najprawdopodobniej dopiero w styczniu 2026 r., choć pierwotnie planowano przełom września
i października. Sąd Okręgowy w Warszawie wciąż nie wydał formalnego zarządzenia o rozpoczęciu sprawy, które – jak słyszymy – ma pojawić się dopiero w połowie tego miesiąca.

Sędzia Anna Ptaszek, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie, tłumaczy, że z kilku powodów nie mógł jeszcze zostać wyznaczony termin sprawy.
– Przede wszystkim wymagała dużego nakładu pracy
i czasu do przygotowania się do niej – materiał dowodowy zgromadzony jest w 364 tomach. Poza tym do referatu sędziego referenta zostało skierowanych wiele spraw, które mają pierwszeństwo w wyznaczeniu – informuje „Nasz Dziennik”. Chodzi m.in. o tzw. sprawy stare z referatów innych sędziów, czyli z bardzo odległą datą pierwotnego wpływu, sprawy zagrożone przedawnieniem i sprawy aresztowe. Jak słyszymy, ta nie jest ani aresztowa, ani stara, ani zagrożona przedawnieniem, dlatego będzie wyznaczona zgodnie z obowiązującymi zasadami, czyli według kolejności wpływu. 

Drogi Czytelniku, jeśli chcesz na bieżąco śledzić sprawy polityczne mające miejsce w naszym kraju, zachęcamy do czytania „Naszego Dziennika”. Więcej na temat rzekomej afery Funduszu Sprawiedliwości, spraw związanych
z Fundacją Profeto znajdziesz TUTAJ oraz w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy.

Rafał Stefaniuk, „Nasz Dziennik”