Małopolska: Bardzo niskie zainteresowanie „edukacją zdrowotną”
Środa, 1 października 2025 (19:12)Na terenie Małopolski są szkoły, gdzie nie ma ani jednego ucznia zapisanego na nowy przedmiot.
Władze Krakowa przewidywały większe zainteresowanie nowym przedmiotem w szkołach. Zainteresowanych jest tylko 33 proc. uczniów uprawnionych do korzystania
z tych lekcji.
– To 17 081 uczniów z 51 116 uprawnionych – powiedziała
w środę dyrektor Wydziału Edukacji i Projektów Edukacyjnych w Urzędzie Miasta Krakowa Magdalena Mazur.
Są w stolicy Małopolski szkoły, gdzie na „edukację zdrowotną” nie będzie uczęszczał ani jeden uczeń,
a 100 chętnych w prestiżowym I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego to – zdaniem Mazur
– bardzo dużo jak na szkołę średnią.
Dla porównania, na lekcje religii w Krakowie uczęszcza
57 proc. uczniów, przy czym religia jest od I klasy szkoły podstawowej, a „edukacja zdrowotna” – od IV klasy szkoły podstawowej. Na etykę zaś, którą można wybrać od
IV klasy szkoły podstawowej, chodzi 5 proc. uczniów.
Nie tylko w Krakowie, ale i w innych dużych miastach Małopolski „edukacja zdrowotna” nie cieszy się dużym zainteresowaniem.
W Nowym Sączu – jak przekazało biuro prasowe prezydenta miasta – rodzice masowo wypisywali dzieci
z nowego przedmiotu. W szkołach podstawowych z zajęć zrezygnowało ponad 80 proc. uczniów, a w liceach, technikach i szkołach branżowych ponad 90 proc. uczniów.
Podobna sytuacja jest w Tarnowie. Według danych wydziału edukacji tamtejszego urzędu miasta udział
w zajęciach zadeklarowało niespełna 10 proc. uczniów wszystkich szkół. W szkołach średnich zapisało się jedynie 2,3 proc. młodzieży, a w kilku placówkach nie uda się
w ogóle zorganizować lekcji z powodu braku chętnych.
W tarnowskich podstawówkach z kolei w „edukacji zdrowotnej” weźmie udział niespełna 20 proc. uczniów.
W gminie Myślenice z zajęć „edukacji zdrowotnej” zrezygnowało 74 proc. uczniów, z czego w dwóch szkołach zajęć tych w ogóle nie będzie z powodu braku chętnych.
Także w podhalańskich szkołach zainteresowanie przedmiotem jest minimalne. W wielu placówkach zajęcia odbędą się dla pojedynczych uczniów, a w wielu szkołach średnich nie uda się ich w ogóle zorganizować. W gminie Nowy Targ, jak informuje wójt Wiesław Parzygnat, z zajęć zrezygnowało blisko 80 proc. uczniów. Są jednak szkoły podstawowe, w których wszyscy zrezygnowali z nowego przedmiotu – m.in. w Szlembarku, Rogoźniku, Pyzówce, Obidowej, Morawczynie i Harklowej.
W Zakopanem w największych szkołach ponadpodstawowych – Zespole Szkół Hotelarsko-
-Turystycznych i Zespole Szkół Budowlanych – nie zgłosił się żaden chętny, a w liceum im. Oswalda Balzera
z ok. 400 uczniów udział zadeklarowało 24. Z kolei
w zakopiańskich szkołach podstawowych ponad 60 proc. rodziców wypisała swoje dzieci z „edukacji zdrowotnej”,
a w jednej z placówek zrezygnowali wszyscy.
Jeszcze mniejsze zainteresowanie odnotowano
w sąsiednich gminach. W Bukowinie Tatrzańskiej
88,5 proc. uczniów nie będzie uczęszczało na zajęcia,
w gminie Poronin na przedmiot zapisało się 6 proc. uczniów, a w gminie Czarny Dunajec – 4 proc. W Ochotnicy Dolnej w części szkół nie uda się ich zorganizować, podobnie jak w gminie Gorlice, gdzie w niektórych
klasach udział zadeklarowało jedynie kilkoro dzieci.
Zgodnie z przepisami szkoły muszą organizować zajęcia nawet dla jednego ucznia, ale nie są one obowiązkowe. Samorządy z południa kraju już wcześniej alarmowały
o braku zainteresowania „edukacją zdrowotną”.
Szczegółowe dane z całego województwa małopolskie kuratorium oświaty ma przekazać ok. 10 października.
AB, PAP