Tony Blair w Strefie Gazy?
Piątek, 26 września 2025 (21:07)Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa popiera plan, zgodnie z którym były brytyjski premier Tony Blair miałby stanąć na czele tymczasowych władz Strefy Gazy, początkowo bez udziału przedstawicieli Autonomii Palestyńskiej – poinformowały brytyjskie media.
Zgodnie z planem Blair przewodziłby Międzynarodowemu Przejściowemu Zarządowi nad Gazą (Gaza International Transitional Authority – GITA). Byłby to organ sprawujący mandat nad Strefą Gazy, co najmniej przez pięć lat – podał portal BBC.
Gdyby plan został zatwierdzony, Blair stanąłby na czele sekretariatu liczącego do 25 osób oraz przewodniczyłby siedmioosobowej radzie, która stanowiłaby władzę wykonawczą. W składzie rady miałby znaleźć się co najmniej jeden Palestyńczyk, a także wysokiej rangi urzędnik ONZ.
Proponowane przez Biały Dom rozwiązanie ma bazować
na przejściowych rozwiązaniach, które doprowadziły
do niepodległości Timoru Wschodniego oraz Kosowa.
Początkowo siedzibą tymczasowej władzy byłoby miasto Al-Arisz w Egipcie. Później plan zakłada przeniesienie urzędników GITA do Strefy Gazy przy wsparciu ONZ
oraz bliżej niesprecyzowanych sił państw arabskich.
Zgodnie z planem Palestyńczycy nie byliby zmuszani do opuszczenia swojej ziemi. Wcześniejsze pomysły władz USA, roboczo nazywane „Gaza Riwiera”, przewidywały przesiedlenia ludności cywilnej.
Kraje arabskie dotychczas deklarowały, że są gotowe
do udziału w ewentualnej misji ONZ w Strefie Gazy,
jeśli uzgodniona zostanie wcześniej ścieżka do utworzenia państwa palestyńskiego. Część z nich zwraca uwagę,
że plan przewidujący Blaira jako tymczasowego zarządcę nie wyznacza jednoznacznie nieodwracalnej ścieżki
ku państwowości palestyńskiej.