Odkryliśmy kolejne szczątki ofiar zbrodni komunistycznych
Środa, 15 maja 2013 (14:43)Z dr. Andrzejem Ossowskim z Zakładu Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, uczestnikiem ekshumacji w Kwaterze na Łączce, rozmawia Jacek Dytkowski
Jakie są wyniki wznowionych 13 maja prac poszukiwawczych ofiar terroru komunistycznego z lat 1948-1956 na Powązkach Wojskowych?
– Mamy już pierwsze szczątki odkryte. Pracujemy w tych miejscach, gdzie uzyskaliśmy pozwolenie. Trudno jeszcze mówić o pewnych spektakularnych sukcesach – po prostu kontynuujemy prace.
Szczątki ilu osób do tej pory udało się odkryć?
– Pierwszego dnia odkryliśmy cztery pochówki. Obecnie mamy kolejne. Nie sposób określić, ilu ich będzie, ponieważ nie wiemy, jak dużo ciał pochowano w poszczególnych jamach grobowych.
Można z ich wyglądu wywnioskować, że są to rzeczywiście szczątki ofiar terroru komunistycznego?
– Oczywiście, z wykopalisk tego dnia jak najbardziej – po śladach strzałów w potylicę. Są to urazy czaszki. Przez cały czas mamy do czynienia z tym samym rodzajem pochówków, jakie znajdowaliśmy w ubiegłym roku.
Jak przebiega eksploracja ziemi?
– Jest to bardzo skomplikowane, ponieważ pracujemy w wielu miejscach równocześnie. Ponieważ na samej kwaterze, terenie, gdzie znajduje się pomnik, zakończyliśmy prace. Teraz pracujemy w tych rejonach, w których możemy. Czyli tam, gdzie były trawniki pod murem cmentarnym i w innych miejscach możliwych do naszej ingerencji w ziemię. Czekamy aż Urząd Miasta st. Warszawy doprowadzi do zdjęcia ścieżek asfaltowych, żebyśmy mogli także w tych miejscach pracować.
Jaka jest pańska rola w tych badaniach?
– Moim zadaniem jest koordynowanie prac w kierunku badań genetycznych. Więc zabezpieczamy materiał do tych badań i koordynujemy cały proces wydobycia. Wydobyte szczątki podlegają ekspertyzom sądowym i antropologicznym. Pobieramy z nich materiał do bazy genetycznej. Ostatnio pozyskane próbki przesłałem do Szczecina. Zostaną tam wykonane badania genetyczne.
Są szanse na wydobycie – jak zakładano – około 200 zamordowanych przez bezpiekę osób?
– Nie jesteśmy w stanie powiedzieć, ile ofiar uda się wydobyć. Według przekazów historycznych można mówić o około 350 pochowanych. Do tej pory wydobyliśmy ponad 100 osób. Więc jeszcze niemal 200 ofiar powinno się znajdować na tym obszarze. Musimy sobie zdawać sprawę, że duża część kwatery na Łączce jest wykluczona z wykopalisk, ponieważ znajdują się tam późniejsze groby. Więc nie będziemy mogli tam pracować.
Kiedy planujecie zakończenie ekshumacji na Łączce?
– To kwestia najbliższych 3-4 tygodni. Chociaż mogą być one przedłużone. Jest to uwarunkowane decyzją ratusza w sprawie usunięcia asfaltu w alei.
Dziękuję za rozmowę.
Jacek Dytkowski