Polski świat pracy na Jasnej Górze
Niedziela, 21 września 2025 (16:30)Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda skrytykował rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej w 2026 r. W niedzielę podczas 43. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę ocenił, że to wstyd dla rządu Donalda Tuska.
Na Jasnej Górze odbyła się 43. Pielgrzymka Ludzi Pracy. Wpisała się w obchody 45. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność”. Była czasem modlitwy za Ojczyznę i ludzi pracy; wśród intencji były i te o mądrość, jedność i bezpieczeństwo dla Narodu. Mszy św. przewodniczył ks. abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, homilię wygłosił ks. abp Zbigniew Zieliński, metropolita poznański i delegat KEP ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy. W pielgrzymce uczestniczyła rodzina bł. ks. Jerzego Popiełuszki, patrona „Solidarności” i inicjatora wrześniowej modlitwy robotników na Jasnej Górze. Dwudniowe spotkanie przebiegało pod hasłem „W Ojców wierze daj wytrwanie, Maryjo…”.
O tym, że ekonomia ma chronić, mieć na celu dobro człowieka, a nie zabijać, o potrzebie budowania mostów między tradycją a przemianami technologicznymi i konieczności mądrego dialogu budowanego na fundamencie autentycznej troski o młodych ludzi, wolnej od ideologizacji, a wypełnionej miłością mówił w homilii
ks. abp Zieliński.
Zauważył, że choć zmieniają się czasy i okoliczności, to troski świata pracy są podobne, bo chodzi o godność ludzkiej pracy. Podkreślał, że ekonomia powinna mieć zawsze na celu dobro człowieka, i apelował, by jako wspólnota Kościoła dostrzegać wyzwania naszego czasu
i nie przechodzić obojętnie także obok tego, co się dzieje w innych regionach świata.
Za Papieżem Leonem XIV uwrażliwiał, że jako Kościół musimy odpowiedzieć na rewolucję cyfrową, która „nie umieszcza maszyn w fabrykach, lecz algorytmy w sercach, umysłach i życiu ludzi”, umieścić w centrum refleksji moralnej takie wynalazki, jak sztuczna inteligencja. Zapewniał, że nie chodzi w takim myśleniu o jakąś technofobię, ale o troskliwy i mądry głos, który buduje most między tradycją a przemianami technologicznymi. Dlatego – kontynuował myśl Leona XIV – potrzeba dziś szczególnie rewolucji miłości w świecie, w którym narody są łupione, ludzie padają ofiarą opresyjnych systemów politycznych, a gospodarka zmusza do ubóstwa, także duchowego, w świecie, w którym toczą się wojny.
Ksiądz abp Zieliński zaakcentował też przesłanie św. Jana Pawła II, że nie ma wolności bez solidarności, nie ma solidarności bez miłości.
Wskazał, że w trosce o następne pokolenie ważne jest, byśmy umieli zaproponować mu nie tylko godziwe życie materialne, ale także warunki rozwoju, w tym rozwój duchowy. – W sprzeczności z tym stoją głośno wypowiadane propozycje redukcji lekcji religii, opiłowania ludzi wyznających wiarę i zastępowania wartości naturalnych i fundamentalnych ideologiami skrywanymi dziś pod pozorami rzekomej troski o zdrowie młodych ludzi. Takim przykładem z pewnością jest usunięcie z edukacji szkolnej wychowania do życia w rodzinie, a zastąpienie go tzw. edukacją zdrowotną – powiedział kaznodzieja.
Zdaniem delegata KEP ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy dążenie do „osłabienia edukacji jest dążeniem do osłabienia społeczeństwa”. Podkreślił, że „w kontekście wielu gorszących zachowań nas, dorosłych, dziejących się na oczach młodych ludzi, nielicujących z postawą osób odpowiedzialnych za wychowanie młodego pokolenia, nabiera szczególnego znaczenia troska o mądry dialog budowany na fundamencie autentycznej troski o młodych ludzi, wolnej od ideologizacji, a wypełnionej miłością”.
Podkreślił, że aby tę misję względem młodego pełnić, trzeba samemu być przykładem miłości, cierpliwości i gotowości do służby, a wszystko po to, by pomagać młodym w budowaniu radosnej i owocnej przyszłości, otwierającej ich na Bożą łaskę i wartości ewangeliczne.
Ksiądz abp Zieliński apelował również, że w dobie wojen nie może zabraknąć modlitwy o pokój, o nawrócenie serc ludzi oszalałych z nienawiści i napędzających wojenną machinę oraz tych, którzy poddani są ich zniewalającej władzy. – I nie mamy tutaj tylko na myśli ludzi z narodów, za którymi oni stoją, ale także tych, którzy poprzez swoją bierność na trwanie wojen pozwalają – podkreślał metropolita poznański. Zwrócił uwagę, że polski świat pracy ma prawo wypowiedzieć się w tej sprawie mocnym głosem, bo przemiany społeczne, które dokonały się w naszej Ojczyźnie w ostatnich dziesięcioleciach, mają swoje źródło w solidarnym zrywie ludzi pracy. Zaznaczył, że prawo do głosu w sprawie pokoju mamy nie tylko dlatego, że stanowimy niemałą cząstkę polskiego Narodu, ale także dlatego, że legitymujemy się realizacją przemian w duchu pokojowym.
Hierarcha zwrócił również uwagę, że w tym kontekście nie do zastąpienia jest wspólna troska każdego z nas o pokój, bo doświadczenie uczy, że zaczyna się on i kończy w ludzkich sercach i umysłach. Pokój także zaczyna się i kończy w demokratycznym świecie przy wyborczych urnach.
Ksiądz abp Zieliński przypomniał, że praca to zadanie, które wpisane jest w ludzkie życie, w budowanie ludzkiej kondycji i choć ma różne postacie, to jest działaniem, które konstytuuje człowieka i go rozwija.
Przed Mszą św. do zebranych zwrócił się Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
W swoim przemówieniu zwrócił uwagę na solidarność ludzi pracy bez względu na jakiekolwiek podziały, pielęgnowanie jedności jest wypełnianiem duchowego testamentu bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Przypomniał, że pielgrzymka to także wielka demonstracja wiary i przywiązania do wartości, które Związek Zawodowy „Solidarność” ma wpisane w statucie. To wartości chrześcijańskie i społeczna nauka Kościoła. Nawiązując do 45. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność”, zapewnił: „»Solidarność« ma się dobrze, a nawet bardzo dobrze”. I jak podkreślił, choć „Solidarność” to przez 45 lat „ciężka, wytężona praca, bo »Solidarność nie boi się rozmów z drugą stroną”, to obecnie „sytuacja w naszym kraju zmierza w złym, a nawet bardzo złym kierunku”.
– Brak nam drugiej strony do rozmów, a problemów jest mnóstwo; coraz gorsza sytuacja w zakładach pracy, zwolnienia grupowe, likwidacja całych zakładów pracy, która spowodowana jest tym, czym Związek Zawodowy »Solidarność« od wielu lat walczy, czyli z tym zgniłym Zielonym Ładem, który niszczy polską gospodarkę i niszczy polskie rodziny. Wysokie ceny energii, czyli prądu i gazu, niszczą polską gospodarkę. Dlatego chcemy prowadzić dialog, chcemy rozmawiać, ale po drugiej stronie jest głucha cisza. Nie ma strony do dialogu – oceniał przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Piotr Duda nawoływał do dialogu społecznego, który jest podstawą funkcjonowania demokratycznego państwa.
Wstydem dla rządu określił podpisane przez premiera rozporządzenie dotyczące minimalnego wynagrodzenia na przyszły rok i stawki godzinowej.
– Podpisane przez premiera [Donalda Tuska – PAP] rozporządzenie dot. minimalnego wynagrodzenia na przyszły rok i stawki godzinowej to jest wstyd dla tego rządu. Bo stawka godzinowa w przyszłym roku wzrośnie o 90 gr. To jest 90 gr wstydu dla tego rządu. Ale jak obserwuję przedstawicieli tego rządu, z premierem włącznie, to oni wstydu nie mają – powiedział Piotr Duda.Lider związku podkreślił, że „Solidarność” domaga się rozmów na forum Rady Dialogu Społecznego. Podczas jej lipcowego posiedzenia nie wypracowano wspólnego stanowiska ws. wysokości minimalnego wynagrodzenia i minimalnej stawki godzinowej w 2026 r.
– Tak jak zawsze damy radę, damy radę, bo jesteśmy jednością. […] Dlatego przetrwaliśmy i funkcjonujemy te 45 lat, bo nie podzieliliśmy się na poszczególne grupy zawodowe czy branże. Jesteśmy jednolitym związkiem zawodowym, tak jak chcieli tego strajkujący w 1980 r. – stwierdził Piotr Duda.
Przypomniał, że „Solidarność” ma w statucie zapis o oparciu swojej działalności „na gruncie etyki chrześcijańskiej i katolickiej nauki społecznej”. Wskazał, że coroczna Ogólnopolska Pielgrzymka Ludzi Pracy to demonstracja wiary i przywiązania do tych wartości.