• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Święci męczennicy Korneliusz i Cyprian

Wtorek, 16 września 2025 (06:07)

Korneliusz był synem Kastyna z rodu Cornelia. Poniósł śmierć męczeńską w 253 roku.

Z listu św. Cypriana z Kartaginy dowiadujemy się, że Korneliusz został Papieżem nie dzięki własnej inicjatywie, ale został wybrany głosem ludu rzymskiego ze względu na swoją pokorę, łagodność i roztropność. Cyprian pisze, że Korneliusz przeszedł wszystkie stopnie w hierarchii kościelnej, zanim został wybrany na biskupa rzymskiego.

Po prześladowaniach cesarza Decjusza aktualne stało się pytanie, co należy uczynić z tymi, którzy ze strachu wyparli się wiary (nazywano ich upadłymi, łac. lapsi), a teraz chcieli do niej powrócić. Rygoryści byli za tym, by ich do Kościoła ponownie nie przyjmować; jednak dzięki papieżowi uchwalono, że ich powrót do Kościoła – po spełnieniu określonych warunków – będzie możliwy.

Po krótkotrwałym pokoju w Rzymie wybuchła epidemia (252). Dla przebłagania bóstw urządzano publiczne procesje i modły, składano ofiary. Chrześcijanie nie mogli w nich uczestniczyć. Rozjuszony tłum rzucał się na domy modlitwy chrześcijan i burzył je. Atakowano chrześcijan i zabijano ich, uważając, że to oni są sprawcami zarazy, bo swoim kultem wywołali gniew bogów. W takiej właśnie sytuacji w 253 r. poniósł śmierć męczeńską Korneliusz.

Mało kto pamięta, że północna część Afryki była niegdyś schrystianizowana. Jednym z wielkich pasterzy w tej części świata był św. Cyprian. Urodził się w Kartaginie ok. 200 r.
Chrzest przyjął, mając dopiero 40 lat. Czasy, w których przyszło św. Cyprianowi służyć Chrystusowi i Jego Kościołowi, były niezwykle trudne. Cesarz Decjusz rozpętał kampanię prześladowań przeciw chrześcijanom. Mieszkańcy Kartaginy, których biskupem został
św. Cyprian, stanęli przed wyborem: zapalić kadzidło dla
cesarza, oddając mu boską cześć, czy wytrwać w wierze za cenę prześladowań lub nawet utraty życia. Wielu z nich pokonał strach. Zapalili kadzidło. Nazwano ich upadłymi (łac. lapsi). Po ustaniu prześladowań niektórzy Kartagińczycy domagali się od Cypriana, by od razu przyjął upadłych z powrotem na łono Kościoła. Jednak biskup Kartaginy, widząc, że było to bardzo poważne przewinienie, nakazał upadłym surową pokutę, po której mogli otrzymać rozgrzeszenie. I w tym momencie ujawniła się wielkość
św. Cypriana! Ówczesny zwyczaj pokutny był taki, że dopiero po odbyciu pokuty otrzymywało się rozgrzeszenie. Ale dla Cypriana ważny był człowiek. Mówił do upadłych, że gdyby miało nastać nowe prześladowanie ze strony cesarza, będą oni mogli karmić się Ciałem Pana w obliczu ucisku. Widzimy, że według biskupa Kartaginy, jak nauczał Pan Jezus, to prawo jest dla człowieka, a nie człowiek dla prawa. Pośród wielu pięknych tekstów św. Cypriana znane są m.in. te słowa: „Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę”. Święty Cyprian wypowiedział je w kontekście rozłamów, które miały wówczas miejsce. 

Za cesarza Waleriana wybuchło kolejne prześladowanie chrześcijan. Pod karą śmierci zakazał on zebrań liturgicznych. Wyłamujących się z tego zakazu karano konfiskatą majątku, banicją i śmiercią. Do dzisiaj zachował się dokładny opis przewodu sądowego i tekst wyroku śmierci na biskupa Cypriana. Po aresztowaniu został zesłany do miasteczka Kombis (257 r.). Cyprian został skazany na śmierć przez ścięcie głowy. Wyrok wykonano
w obecności zebranego ludu 14 września 258 r. W tym samym czasie w Rzymie odbywało się przeniesienie relikwii św. Korneliusza. Imiona obu męczenników wymienia się w Kanonie rzymskim.

JG, brewiarz.pl