Święty Jan Gabriel Perboyre
Czwartek, 11 września 2025 (06:01)Jan Gabriel Perboyre urodził się w 1802 r.
w Puech we Francji.
Jego rodzice byli zbyt ubodzy, aby kształcić syna. Dlatego po ukończeniu szkoły podstawowej Jan pomagał rodzicom na roli. Na szczęście stryj Jana był rektorem seminarium duchownego lazarystów (misjonarzy św. Wincentego
a Paulo) w Montauban. Zaprosił on starszego brata Jana, Alojzego, aby wstąpił do tego seminarium. W jego ślady poszedł także Jan (1819). Studia filozoficzne i teologiczne odbył w Paryżu, wieńcząc je przyjęciem święceń kapłańskich (1825).
Przez dwa lata po otrzymaniu święceń był profesorem dogmatyki w wyższym seminarium w Saint-Flour
(1825-1827). W latach 1827-1832 był rektorem
i ekonomem nowo powstałego pensjonatu kościelnego
w tym mieście. Stąd przełożeni mianowali go wicedyrektorem nowicjatu w domu macierzystym
S. Lazzaro (św. Łazarza).
Jan marzył jednak o misjach w Chinach. Kilka razy
na piśmie ponawiał swoją prośbę. Otrzymał wreszcie upragnione zezwolenie i 21 marca 1835 r. z Havru udał
się do Chin. W Macao był dopiero 29 sierpnia. Tak dalekie podróże trwały wówczas bardzo długo i były męczące.
W Macao Jan zatrzymał się przez kilka miesięcy,
aby nauczyć się języka chińskiego.
Jan natrafił na czasy niespokojne. Dekrety prześladowcze nieco złagodniały, ale nadal trwały. Trzeba było działać ostrożnie, w ukryciu, aby katolikom chińskim, jacy jeszcze pozostali, nieść pomoc duszpasterską, a w miarę możliwości, aby zyskiwać nowych wyznawców. Jan
wykazał w tym dużo gorliwości, ale też roztropności.
Kiedy prześladowanie zaczęło się wzmagać, zamieszkał
u pewnego gorliwego katolika i stamtąd prowadził
w ukryciu swoją misję.
Został jednak zadenuncjowany i wskutek tego aresztowany. 26 września 1839 r. przewieziono go
do Tcha-Yuen-Keu, gdzie został poddany torturom.
Kiedy się nie załamał, odwieziono go do prefektury
w Kucheng, gdzie poddano go nowym śledztwom
i torturom, aby wydobyć z niego listę misjonarzy
i wiernych. Tylko dzięki niezwykle odpornemu i młodemu organizmowi Jan przetrwał męki. Odprowadzono go
do więzienia i tam zaduszono 11 września 1840 r.
Miał zaledwie 38 lat.
W 1860 r. przewieziono ciało męczennika do Paryża,
do macierzystego domu lazarystów.