• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Piłeczki celuloidowe odchodzą do historii

Wtorek, 14 maja 2013 (19:14)

Szykuje się kolejna rewolucyjna zmiana w tenisie stołowym. Za niewiele ponad rok piłeczki celuloidowe zostaną zastąpione plastikowymi. Odbywające się w Paryżu mistrzostwa świata to jeden z ostatnich wielkich turniejów rozgrywanych „starymi” piłkami.

– Otrzymaliśmy wiadomość z międzynarodowej federacji, że od 1 lipca 2014 roku wszelkie imprezy rozgrywane będą już piłeczkami plastikowymi. Ich średnica się nie zmieni – będą miały 40 milimetrów. Według Niemców, którzy prowadzili testy, nowe piłki, dotąd praktycznie nieznane, mogą mieć jakieś znaczenie dla profesjonalnych tenisistów, a już niekoniecznie dla amatorów – powiedział dyrektor sportowy PZTS Stefan Dryszel.

Od niemal 90 lat pingpongiści rywalizują piłeczkami celuloidowymi. Odbywające się w Paryżu MŚ to przedostatnia impreza tej rangi, w której używane są takie piłki. Wiosną 2014 odbędą się DMŚ, a później nastąpi era tzw. Polyball.

– Już w latach 80. poprzedniego wieku były próby skonstruowania piłeczek plastikowych, ale się nie powiodły. Obecne są produkowane tylko w Chinach i Japonii, nie ma ich w Europie. Jednym z powodów zmian jest rezygnacja z celuloidu, czyli tworzywa sztucznego, którego stosowania ze względów zdrowotnych zakazuje się w niektórych krajach – dodał były selekcjoner męskiej reprezentacji.

Według Dryszela, istnieje pomysł, aby nowe piłki powstawały w „całości”, a nie – jak dotychczas – były sklejane z dwóch części.

– Brązowy medalista olimpijski z Londynu Niemiec Dimitrij Ovtcharow, jako jeden z pierwszych europejskich pingpongistów, miał możliwość testowania plastikowych piłek, choć tylko przez kilka minut. Stwierdził, że wrażenie jest takie, iż na początku lecą one z większą dynamiką, lecz później w miarę lotu wytracają prędkość. Zaznaczył, że na dokładne analizy potrzebne są treningi w wymiarze kilku tygodni – powiedział wielokrotny reprezentant Polski. Dryszel grał razem m.in. z Andrzejem Grubbą, Leszkiem Kucharskim i Andrzejem Jakubowiczem.

Prawdopodobnie podczas MŚ w Paryżu poszczególne federacje otrzymają nowe piłki do wewnętrznych sprawdzianów. – Bardzo ważne będą opinie zawodników, bo to oni najlepiej ocenią, jak zachowują się plastikowe piłeczki. Zapewne w najbliższych miesiącach nastąpią testy w imprezach rangi krajowej – zakończył Dryszel.

W ostatnich latach nastąpiło sporo zmian w przepisach tenisa stołowego, m.in. piłki zwiększono z 38 do 40 mm, aby choć trochę spowolnić grę, sety skrócono z 21 do 11 punktów (musi być przewaga dwóch punktów, np. 11:9, ale też 12:10 czy 13:11), wprowadzono też przepis uniemożliwiający zasłanianie piłki przez serwującego.

IK, PAP