Białoruska prowokacja
Piątek, 5 września 2025 (16:39)Białoruskie KGB zatrzymało polskiego zakonnika w Lepelu (obwód witebski) oskarżając go o posiadanie dokumentów opatrzonych klauzulą „tajne” dotyczących manewrów wojskowych „Zapad-2025”.
Zakon karmelitów w Krakowie poinformował, że zatrzymany mężczyzna jest członkiem zgromadzenia.
Jak pokazano w telewizyjnym materiale, karmelita wraz „z inną osobą” został zatrzymany przez funkcjonariuszy Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego – KGB na parkingu. Po założeniu Polakowi kajdanek jeden z funkcjonariuszy poinformował, że zarzuca mu się szpiegostwo (na Białorusi grozi za to kara od 7 do 15 lat pozbawienia wolności).
W wyemitowanym programie pokazano, jak podejrzany jakoby dobrowolnie przekazał funkcjonariuszom dokumenty – kserokopię „Zarządzenia w sprawie organizacji przygotowania i udziału w wojskowych ćwiczeniach rosyjsko-białoruskich »Zapad-2025«” z klauzulą „tajne”. Dokument ten rzekomo miał mu zostać wręczony na kilka minut przed zatrzymaniem w samochodzie. Cały proces nagrywano z dwóch kamer pod różnym kątem.
Według wersji propagandystów Polak „nawiązał kontakt z obywatelem Białorusi poprzez media społecznościowe i zaproponował mu współpracę na rzecz polskich służb specjalnych”, polegającą na zbieraniu i przekazywaniu poufnych informacji o kadrze dowódczej oraz pracownikach kontrwywiadu wojskowego.
Przedstawiciele polskich władz jednoznacznie stwierdzili, że w tym momencie traktują zatrzymanie Polaka na Białorusi jak kolejną prowokację reżimu Alaksandra Łukaszenki.
Według polskich władz sprawa wpisuje się w szerszy kontekst napiętych relacji między Warszawą a Mińskiem. Polska strona wielokrotnie podkreślała, że w białoruskich więzieniach przebywają już inni obywatele RP, w tym dziennikarz Andrzej Poczobut, skazany w lutym 2023 roku na osiem lat pozbawienia wolności.
Kwestia zatrzymania karmelity ma być przedmiotem dalszych konsultacji na szczeblu rządowym.