Uchodźcy syryjscy nie są sami
Wtorek, 14 maja 2013 (11:47)150 tys. syryjskich rodzin otrzymało pomoc od Caritas Libanu. O dramatycznej sytuacji uchodźców z pogrążonej wojną domową Syrii opowiadał ks. Simon Faddoul, przewodniczący Caritas Libanu, podczas konferencji zorganizowanej w Monachium przez papieskie dzieło charytatywne Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
Ks. Simon Faddoul poinformował, że we współpracy z tą organizacją libańska Caritas pomaga zarówno syryjskim emigrantom, którzy uciekają do Libanu, jak i Syryjczykom z oblężonego miasta Rableh, które jest połączone z resztą świata jedynie wiejską drogą od strony Libanu – podaje Radio Watykańskie.
Przewodniczący libańskiego Caritas wyjaśnił podczas swojego przemówienia, że przez dwa lata, od kwietnia 2011 r. do chwili obecnej, organizacja ta pomogła 150 tys. rodzin, wśród których 92 proc. to muzułmanie sunnici. – Zapewniamy im produkty spożywcze, okrycia, ogrzewanie, opiekę medyczną. Przez cały czas w obozach uchodźców obecni są nasi wolontariusze. Chciałbym wyrazić serdeczne podziękowania Caritas niemieckiej, które szczególnie nas wspiera – wyjaśnił kapłan.
Ksiądz Faddoul odniósł się ponadto do sytuacji chrześcijan mieszkających na Bliskim Wschodzie. Zwrócił on uwagę, że staje się ona coraz trudniejsza. Przewodniczący Caritas Libanu zaznaczył, że oni sami również winni przejść przemianę, dzięki której przestaną być obywatelami drugiej klasy, a staną się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa. Ks. Faddoul swoją wypowiedź oparł na konkretnych danych. Zaznaczył przy tym, że nie można ustalić, ilu członków Kościoła koptyjskiego żyje obecnie w Egipcie. Kapłan wyjaśnił, że liczbę tę szacuje się na od 6 do 15 mln. – Chrześcijanie uciekają z Iraku, wielu z nich oczekuje na północy kraju przesiedlenia do państw zachodnich. W Syrii chrześcijanie stanowią 10 proc. ludności, natomiast w Ziemi Świętej pozostało ich zaledwie kilka tysięcy – mówił ks. Faddal, którego wypowiedź przytacza watykańska rozgłośnia. Kończąc swoje przemówienie, przewodniczący Caritas Libanu zaapelował o wsparcie, aby ta kościelna organizacja dalej mogła nieść pomoc najbardziej potrzebującym.
IK