• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Świętość jest widoczna w życiu codziennym

Wtorek, 26 sierpnia 2025 (19:30)

Na krótko przed kanonizacją swojego syna Carla Acutisa (1991-2006), której 7 września w Rzymie dokona Papież Leon XIV, Antonia Salzano Acutis mówiła o jego duchowym dziedzictwie, powołaniu i podobieństwach do młodego Pier Giorgio Frassatiego (1901-1925), który również dostąpi chwały ołtarzy.

„Obaj przyjęli Chrystusa do swojego życia – napełnili się Chrystusem” – powiedziała w wywiadzie dla amerykańskiego portalu internetowego „National Catholic Register”.

Zbliżająca się kanonizacja jest „ukoronowaniem długiej drogi” – nie tylko dla niej, ale dla stale rosnącej liczby młodzieżowych grup modlitewnych na całym świecie, które powołują się na Carla – wyznała Salzano. „Wiemy, że Carlo jest świętym – teraz Kościół oficjalnie to potwierdzi”. Fakt, że jej syn będzie kanonizowany razem z Frassatim, nie jest – jej zdaniem – zbiegiem okoliczności, lecz „znakiem od Boga”: „Obaj pochodzili z zamożnych rodzin, obaj kochali Eucharystię, ubogich i Maryję Dziewicę – to czyni ich wzorami do naśladowania dla dzisiejszej młodzieży”.

Podczas gdy Frassati prowadził apostolat wśród przyjaciół uniwersyteckich i potrzebujących, Carlo ewangelizował głównie on-line: „Jego wystawa o cudach eucharystycznych podróżuje po świecie i porusza wiele dusz”, w tym wielu osób niewierzących. Pomimo swojej duchowej głębi, obaj byli ludźmi radosnymi: „Byli błyskotliwi, zabawni, pełni życia – Carlo kochał nutellę i colę, Pier Giorgio kochał wspinaczkę górską”.

Cnoty, modlitwa i „walka duchowa”

Salzano zaprzeczyła poglądowi, że świętość jest związana ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, takimi jak wizje: „Świętość nie jest związana z objawieniami czy ze stygmatami. To łaski, a nie kwestia zasług. Świętość to niezwykłość w codzienności – właśnie tym żyli Carlo i Pier Giorgio”, podkreśliła matka Carla Acutisa.

Jak wspominała, jej syn wielokrotnie mówił o „duchowej walce”: „Świętość oznacza dążenie do cnoty, życie sakramentami, praktykowanie modlitwy i posługiwanie się Słowem Bożym jako kompasem”. Carlo powiedział kiedyś: „Co z tego, że wygrasz tysiąc bitew, jeśli nie wygrasz tej z samym sobą?”.

Carlo poświęcił również swój talent techniczny na służbę misji: w wieku 9 lat programował już w C++ i Javie, tworząc narzędzia statystyczne dla ojca, „ale najważniejsze dla niego było wykorzystanie swoich umiejętności do ewangelizacji”. Carlo był również katechetą jako nastolatek i, według matki, na krótko przed śmiercią rozważał zostanie księdzem. „Rozmawiał o tym ze mną i z babcią. Wierzę, że to było jego prawdziwe powołanie”.

W odniesieniu do obecnego kryzysu wiary wśród młodzieży matka przyszłego świętego wyraziła zaniepokojenie: „Wiele rodzin nie przekazuje już wiary”. Zagrożenie stanowi również niekontrolowane korzystanie z mediów; wobec emocjonalnych i duchowych szkód, jakie może to wyrządzić, rodzice powinni wziąć na siebie większą odpowiedzialność i lepiej chronić swoje dzieci. Mimo to matka Acutisa dostrzega nadzieję: „Kiedy młodzi ludzie słyszą o Carlu, budzi to refleksje u wielu z nich. Być może zasiane zostaje ziarno, które później zakwitnie”.

JG, KAI