Mają dość uniewinniania komunistycznych oprawców
Poniedziałek, 13 maja 2013 (18:13)Kombatanci stracili cierpliwość w związku z brakiem skuteczności w karaniu odpowiedzialnych za komunistyczne zbrodnie i represje. Apelują do Marka Biernackiego, ministra sprawiedliwości, żeby wreszcie doprowadził do reformy sądownictwa.
„My, skupieni w Porozumieniu żołnierze AK, NSZ, WiN i członkowie innych organizacji niepodległościowych (…), nie zgadzamy się i nie pozwolimy, aby sędziowie uniewinniali komunistycznych oprawców winnych śmierci dziesiątków i setek osób, a osoby protestujące przeciwko temu, jak pokazuje przykład Adama Słomki, zamykali do więzień. Tak postępowali bandyci przebrani za władzę i za sędziów w czasach PRL. Obecnym panom sędziom wydaje się, że czas jest taki sam. Otóż jest już inny” – zauważa w liście otwartym do szefa resortu sprawiedliwości Edward Jankowski, przewodniczący Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.
Jednocześnie w związku „z narastającymi szybko karygodnymi wyrokami sądowymi nie mającymi nic wspólnego ani z prawdą, ani ze sprawiedliwością”, kombatanci zwracają się do Biernackiego „o przygotowanie właściwych projektów ustaw dla Sejmu w celu doprowadzenia do głębokiej reformy sądownictwa”.
– Jest wiele decyzji polskich organów sprawiedliwości, które budzą nasz wielki niepokój. Chociażby ostatni wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie [10 maja – przyp. red.], wedle którego można pisać „polskie obozy koncentracyjne”. Chodzi o proces wytoczony niemieckiemu dziennikowi „Die Welt” z powództwa pana Zbigniewa Osewskiego. Nie dość, że polski sąd dość długo prowadził tę sprawę, to uznał ostatecznie, że nie ma nic złego w takim sformułowaniu – zaznacza w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Jerzy Bukowski, rzecznik POKiN.
Kombatanci w swoim piśmie do Biernackiego wskazują ponadto na inne skandaliczne orzeczenia, jak np. wyroki uniewinniające lub w zawieszeniu „wobec sprawców stanu wojennego czy masakry na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku, ochranianie przez sędziów głównych zbrodniarzy komunistycznych, czyli Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i szeregu innych prokuratorów, a także sędziów i ubecko-esbeckich specjalistów od łamania kości”.
„Obecni sędziowie potrafili tylko skazać na więzienie przy Rakowieckiej Adama Słomkę, czyli tam, gdzie w latach 40. i 50. mordowano działaczy niepodległościowych, a kilka dni temu skazali go na więzienie w Białołęce” – podkreślają w liście.
Kolejna sprawa, zdaniem Bukowskiego, dotyczy redaktora Mariusza Nowika z „Przekroju”, w którym stwierdził, że Polacy sami sobie zgotowali obozy koncentracyjne, komory gazowe i getta. – W tym wypadku również sprawa toczyła się w sądzie [Sąd Okręgowy w Krakowie, sędzia Katarzyna Wysokińska-Walenciak – przyp. red.], ale oskarżony nie poniósł żadnych konsekwencji – oznajmia rzecznik POKiN.
Weterani walk o niepodległość apelują do Biernackiego, a za jego pośrednictwem do Sejmu i Senatu RP, o rychłą naprawę polskiego sądownictwa.
„Państwo, w którym nie ma prawdy, nie ma sprawiedliwości, w którym sędziowie wykonują swój zawód jak w okupowanym kraju, nie może ani się rozwijać, ani długo przetrwać” – alarmują.
Bukowski zwraca uwagę, że cieniem na tej sprawie kładzie się niestety brak weryfikacji środowiska sędziowskiego po 1989 r., co jest oczywiście wynikiem nieprzeprowadzenia gruntownej lustracji w Polsce.
– Pamiętam, jak skądinąd przesympatyczny pierwszy prezes Sądu Najwyższego śp. prof. Adam Strzembosz wyrażał przekonanie w latach 90., że środowisko sędziowskie same się oczyści. Ponieważ są to poważni ludzie, o najwyższym poziomie etycznym itd. Tymczasem okazało się niestety, że środowisko sędziowskie same się nie oczyściło. Jeszcze 23 lata po przemianach ustrojowych, w dalszym ciągu mamy właśnie takie „kwiatuszki sądownicze” – konkluduje rzecznik POKiN.
Jacek Dytkowski