USA: Przywódcy Armenii i Azerbejdżanu podpisali deklarację pokojową
Sobota, 9 sierpnia 2025 (10:43)Premier Armenii Nikol Paszynian i prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew podpisali w piątek w Białym Domu deklarację pokojową. Ma ona zapewnić swobodny korytarz przez terytorium Armenii dla Azerbejdżanu.
Umowa ma zacieśnić wzajemne relacje gospodarcze pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem. Dokument zapowiada utworzenie Szlaku Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu.
Jak powiedział podczas ceremonii w Białym Domu Donald Trump, podpisane dokumenty kończą 35 lat wojny między oboma krajami, wyrażając przekonanie, że Paszynian i Alijew będą teraz przyjaciółmi.
Choć wszystkie szczegóły i treść dokumentów nie są do końca znane, według zapowiedzi urzędników Białego Domu, parafowane zostało wynegocjowane już w marcu porozumienie pokojowe, obaj liderzy zobowiązali się do pełnego wdrożenia traktatu pokojowego, a deklaracja także przewiduje utworzenie „Szlaku Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu” (TRIPP), czyli obszaru tranzytowego łączącego Azerbejdżan z jego eksklawą, Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Jest ona oddzielona od reszty kraju przez 32-kilometrowy odcinek terytorium Armenii. Według administracji propozycję nazwy szlaku wysunął Erywań.
TRIPP ma być rozwiązaniem żądania Baku, by zapewnić swobodny korytarz przez terytorium Armenii łączący dwie części Azerbejdżanu. Według słów Trumpa porozumienie zakłada potencjalne 99-letnie partnerstwo gospodarcze USA z Armenią, by rozwijać korytarz. Wśród piątkowych postanowień jest również zniesienie trwających od 1992 r. restrykcji na współpracę obronną USA z Azerbejdżanem i otwarcie strategicznego partnerstwa między krajami. Azerbejdżan i Armenia wycofały się też z tzw. Grupy Mińskiej OBWE (przewodzonej przez USA, Rosję i Francję), która była dotychczasowym forum mediacji konfliktu.
– To dzień, który będzie zapamiętany przez naród azerbejdżański z dumą i wdzięcznością dla prezydenta Trumpa – zadeklarował prezydent Azerbejdżanu, który wychwalał amerykańskiego przywódcę i zapowiadał, że wspólnie z Paszynianem wyślą list rekomendujący go do Pokojowej Nagrody Nobla.
Paszynian również twierdził, że porozumienie nie byłoby możliwe bez Trumpa, i zachwalał zalety nowego projektu, twierdząc, że doprowadzi on do „odblokowania całego regionu” i wielkich inwestycji w Armenii.
Odnosząc się do faktu, że podpisana deklaracja nie jest końcowym traktatem i nie jest prawnie wiążąca, Trump zapewnił, że nie przewiduje żadnych problemów, lecz jeśli dojdzie do łamania postanowień, liderzy mogą się do niego zwracać.
– Ale jeśli dojdzie do konfliktu, obaj wiedzą, że do mnie zadzwonią. Wyjaśnimy to. Nie będą mieli problemu – zapewniał Trump. Nie odpowiedział też na pytanie, czy Ormianie będą mogli powrócić do Górskiego Karabachu, spornego regionu zamieszkanego przedtem przez Ormian, lecz odzyskanego zbrojnie przez Azerbejdżan podczas ofensywy 2023 r.
AB, PAP