• Piątek, 3 kwietnia 2026

    imieniny: Pankracego, Ryszarda

Antoni Macierewicz: Nie było tajnych informacji

Wtorek, 5 sierpnia 2025 (13:12)

Były szef podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz (PiS) oświadczył, że miał dokument mówiący o tym, co może opublikować za zgodą Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Dodał, że zdefiniowano wszystkie tajne informacje jako te, które należy usunąć, i on to zrobił. Nie było tajnych informacji – zapewnił.

We wtorek po południu Sejm będzie głosował nad wnioskiem prokuratury o wyrażenie zgody na pociągnięcie Antoniego Macierewicza do odpowiedzialności karnej (uchylenie immunitetu). Prokurator chce postawić posłowi PiS zarzut, że m.in. jako szef tzw. podkomisji smoleńskiej ujawnił informacje niejawne. Rano w części tajnej obrad Sejm rozpatrzył sprawozdanie sejmowej komisji regulaminowej, która rekomenduje uchylenie Antoniemu Macierewiczowi immunitetu.

Antoni Macierewicz, pytany przez dziennikarzy po zakończeniu tajnej części obrad Sejmu, „czy ujawnienie tajnych informacji było błędem”, odparł, że „nie było tajnych informacji”.

– Informuję, że wszystkie tajne informacje zostały przez służby kontrwywiadu wojskowego zdefiniowane jako te, które należy wyeliminować, i ja to zrobiłem – powiedział. Podkreślił, że przekazano mu dokument pokazujący, co może zrobić, co może opublikować za zgodą Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Zdaniem szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka zarzuty kierowane wobec Antoniego Macierewicza są bezpodstawne.

– To, co zostało opublikowane, było jawne. A więc to, co dzieje się dziś, jest tylko i wyłącznie próbą zamknięcia ust tym, którzy dążyli do prawdy – powiedział Mariusz Błaszczak dziennikarzom.

Powtórzył, że informacje, które były opublikowane na stronie podkomisji smoleńskiej, były jawne.

– Zostały one zdjęte ze strony po tym, kiedy zmienił się rząd. Dlaczego zostały zdjęte? Dlatego, że nie pasują do narracji rosyjskiej, putinowskiej, która – jak widać – została przyjęta przez Donalda Tuska zarówno 15 lat temu, jak i jest teraz też forsowana – powiedział Mariusz Błaszczak.

Według niego nie ulega żadnej wątpliwości, że postępowanie wobec Antoniego Macierewicza to „odwet polityczny na tych, którzy dążyli do prawdy na temat tragedii smoleńskiej”. A – jak dodał – „niewątpliwie decyzja rządu Donalda Tuska z 2010 r. o pozostawieniu śledztwa w rękach rosyjskich przyniosła takie złe konsekwencje dla prawdy, przyniosła złe konsekwencje dla Polski”.

APW, PAP