Wyginęło 20 proc. populacji pszczół
Niedziela, 12 maja 2013 (09:48)W br. z powodu długiej zimy oraz chorób wyginęło znacznie więcej pszczół niż w latach poprzednich; co roku straty sięgają 10-15 proc., w tym roku - 20 proc. Mimo to br. zapowiada się dla pszczelarstwa dobrze - mówi prezes Polskiego Związku Pszczelarskiego Tadeusz Sabat.
Dla pszczół bardzo niekorzystny był marzec - wówczas nastąpiło oziębienie, wróciła zima, pszczoły zjadały larwy. Z tego powodu pierwsze pokolenie pszczół po zimie zostało stracone - powiedział Sabat.
Ocenił, że nastąpiło ok. trzytygodniowe opóźnienie w rozwoju rodzin pszczelich. Wyjaśnił, że trzy tygodnie trwa proces od złożenia jaja do wylęgnięcia się larwy. Z tego powodu pszczoły na początku kwitnienia sadów były nieco słabsze niż w poprzednich latach.
Obecnie pszczoły wyleciały już na pola, duża ich część zbiera miód na plantacjach rzepaku - ta uprawa kwitnie jako pierwsza. Owady te można też spotkać w sadach i na łąkach. Według Sabata, pszczoły najbardziej lubią zbierać miód na jabłoniach. Pszczelarze uważają, że po długiej zimie są dobre zbiory miodu z akacji i lipy.
W ubiegłym roku produkcja miodu w Polsce wyniosła ok. 18 tys. ton. Średnia produkcja miodu z ostatnich dziesięciu lat to 15 tys. ton rocznie. Wyjątkowo niekorzystny ze względu na warunki pogodowe był 2010 rok - wtedy pszczelarze uzyskali tylko 12,5 tys. ton miodu, ale już w rekordowym 2011 roku było to 23 tys. ton.
Statystyczny Polak zjada ok. 62 dkg miodu rocznie, podczas gdy np. Niemiec zjada ok. 2 kg.