Politycy PiS: Zmiany w rządzie nie idą w dobrym kierunku
Środa, 23 lipca 2025 (13:48)Zaprezentowane przez premiera zmiany w rządzie nie idą
w dobrym kierunku. Jest to raczej sygnał, że może być jeszcze gorzej – ocenili w środę politycy PiS. Według nich nominacja na szefa MS dla Waldemara Żurka jest próbą doprowadzenia do tego, że „sędziokracja” będzie decydowała o różnych rzeczach.
Premier Donald Tusk przedstawił w środę skład nowej
Rady Ministrów.
W ramach rekonstrukcji rządu m.in. na stanowisku ministra sprawiedliwości Adama Bodnara zastąpi Waldemar Żurek; minister zdrowia Izabelę Leszczynę zastąpi Jolanta Sobierańska-Grenda, a nową minister kultury zostanie Marta Cienkowska. Na czele nowego resortu energii stanie dotychczasowy wiceszef MKiŚ Miłosz Motyka. Nowym ministrem rolnictwa w miejsce Czesława Siekierskiego zostanie dotychczasowy wiceszef tego resortu Stefan Krajewski. Marcin Kierwiński będzie ponownie szefem MSWiA. Ministrem sportu będzie Jakub Rutnicki.
Zdaniem posła Jacka Sasina (PiS) zaprezentowane
przez premiera Tuska zmiany w rządzie nie idą w dobrym kierunku. – To raczej jest sygnał taki, że może być jeszcze gorzej – ocenił. Według niego nowi ministrowie sportu
i sprawiedliwości są jeszcze gorsi od dotychczasowych.
Polityk PiS podkreślił, że nie będzie wypowiadał się
na temat nowej minister zdrowia, bo – jak wskazał
– „po prostu nic o niej nie wiemy”. – Nie wiemy, jakie są jej kompetencje, możliwości, ale przede wszystkim wiemy jedno – nie ma politycznej pozycji, która pozwoliłaby skutecznie w tym resorcie zarządzać – zaznaczył.
Dopytywany o zmianę na stanowisku szefa MSWiA
Jacek Sasin stwierdził, że jest to „powrót do przeszłości”.
– Marcin Kierwiński był już ministrem spraw wewnętrznych i administracji – i to w tej kadencji. Odszedł do europarlamentu. A teraz po chwili, kiedy zajmował się powodziami i niczym się tam właściwie konkretnym
nie zajął, wraca do tego resortu – powiedział Jacek Sasin.
– Pamiętamy Marcina Kierwińskiego z jego różnych występów, kiedy był ministrem. Nie sądzę, żeby dzisiaj była to jakaś nowa jakość. Tutaj żadnej nowej jakości zapowiadanej przez premiera nie ma, a problemy
są gigantyczne – dodał Jacek Sasin.
Poseł PiS Michał Wójcik, pytany o nominację na ministra sprawiedliwości dla Waldemara Żurka, ocenił, że jest
to próba doprowadzenia do tego, że „sędziokracja”
będzie decydowała o różnych rzeczach.
– Pan sędzia Żurek jest przedstawicielem grupy sędziów tzw. walczących. Pojawiał się na różnych manifestacjach, właściwie za nic sobie miał to, co jest zapisane
w Konstytucji, że sędzia nie powinien prowadzić działalności publicznej – zauważył Michał Wójcik.