Okazja do przypomnienia historii niezłomnego kapłana
Czwartek, 17 lipca 2025 (17:10)Pamiątkową monetę z ks. Franciszkiem Blachnickim zaprezentował Narodowy Bank Polski we Wrocławiu.
Była to okazja do przypomnienia historii niezłomnego kapłana, a także społeczno-religijnej roli Ruchu
Światło-Życie.
Ruch obecnie działa w 17 krajach, w Polsce ma 45 tys. członków. W zeszłym roku w rekolekcyjnych wyjazdach wakacyjnych wzięło udział 8 tys. małżeństw ze swoimi rodzinami.
Moneta na rewersie przedstawia popiersie ks. Franciszka Blachnickiego ubranego w połowie w pasiak obozu koncentracyjnego (był więźniem KL Auschwitz, nr 1201),
a w połowie w płaszcz. Pod spodem ma sutannę.
Obok umieszczono krzyż ze stułą i z cierniami.
Awers monety, który zawiera standardowe i obowiązkowe elementy (nominał, rok wydania, godło), pokazuje z kolei dwójkę młodych ludzi – kobietę i mężczyznę, którzy podążają za ewangelią, i symbol Ruchu Światło-Życie.
– Przez takie wydawnictwa kolekcjonerskie dbamy o to, żeby wielkie wydarzenia historyczne czy postacie nie odeszły w zapomnienie. W moim pokoleniu w oazach spotykało się mnóstwo młodych ludzi, ale współczesna młodzież tego nie doświadczyła i może nie znać tej historii. Chcemy, żeby dowiedzieli się o tym i pamiętali właśnie przez wydanie takiej pamiątkowej monety – informuje Maria Wawryniewicz, dyrektor Okręgowego Oddziału Narodowego Banku Polskiego we Wrocławiu.
Urszula Pohl z Ruchu Światło Życie Archidiecezji Wrocławskiej podczas prezentacji monety przedstawiła historię życiaks. Franciszka Blachnickiego. Przypomniała, że kapłan
od początku pracował z ministrantami i młodymi ludźmi.
Jego pierwszym dziełem były oazy – 15-dniowe wyjazdy, głównie dla ministrów. Potem utworzył Krucjatę Wstrzemięźliwości.
– Był to jedyny okres, kiedy na Śląsku spadło spożycie alkoholu w okresie komunizmu. W ciąg niespełna 3 lat
100 tys. ludzi z całej Polski zadeklarowało abstynencję.
To nie spodobało się ówczesnym władzom komunistycznym. Służby zlikwidowały tę działalność
– opowiadała pani Urszula.
Grażyna Miąsik należy do Ruchu Światło-Życie i jako
młoda dziewczyna w 1979 roku prowadziła rekolekcje ewangelizacyjne z ks. Blachnickim w parafii św. Elżbiety przy ul. Grabiszyńskiej.
– Czuliśmy się przez ks. Franciszka akceptowani. Powtarzał nam, że wolność jest w nas, jeśli przyjmiemy Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela. I to przesłanie niosło nas przez wszystkie lata. Pokazywał nam i uczył nas żywego Kościoła – oznajmiła Grażyna Miąsik. Podkreśliła, że ruch oazowy wychowywał do patriotyzmu. Dzięki temu jego członkowie byli mentalnie gotowi na trudy stanu wojennego. Wielu
z nich zostało działaczami opozycji antykomunistycznej.