• Piątek, 13 marca 2026

    imieniny: Krystyny, Bożeny, Rodryga

Solidne dowody na użycie broni chemicznej

Sobota, 11 maja 2013 (07:57)

Turcja i Stany Zjednoczone poinformowały, że mają dowody na użycie broni chemicznej przez władze Syrii. Tymczasem w tym pochłoniętym wojną domową kraju walki nie ustają.

Rządowa armia syryjska, wspierana przez oddziały szyickiej milicji libańskiej Hezbollah, otoczyła z trzech stron Al-Kusajr w centralnej prowincji Hims, zadając znaczne straty powstańcom broniącym tego strategicznego, 30-tysięcznego miasta.

Szef tureckiego MSZ Ahmet Davutoglu wyjaśnił, że badania, przeprowadzone w jego kraju, osób poszkodowanych w konflikcie zbrojnym w Syrii wskazują, że siły syryjskie użyły broni chemicznej. – Robiliśmy badania, i mamy pewne oznaki dotyczące użycia broni chemicznej, ale aby upewnić się i je zweryfikować, prowadzimy dalsze testy. Przekażemy je agendom ONZ – powiedział Davutoglu w stolicy Jordanii, Ammanie. Dodał, że Turcję od dłuższego czasu niepokoiła perspektywa użycia przez siły rządowe w Syrii broni chemicznej. Według Davutoglu, nie jest tajemnicą, że władze w Damaszku zgromadziły broń chemiczną i nigdy nie podpisały porozumień międzynarodowych zakazujących jej użycia.

– Wiemy, że reżim syryjski ma zasoby (broni) i wszyscy wiedzą, że ma on takie możliwości (jej użycia) – oświadczył minister. Wskazał, że broń chemiczna jest „zagrożeniem dla ludzkości”, a jej stosowanie jest przestępstwem.

Kilka godzin wcześniej premier Turcji Recep Tayyip Erdogan oskarżył władze Syrii o stosowanie broni chemicznej. W ubiegłym tygodniu w Turcji zaczęto pobierać próbki krwi od przewiezionych przez granicę na leczenie rannych Syryjczyków, by ustalić, czy padli oni ofiarą ataku chemicznego.

Z kolei amerykański sekretarz stanu John Kerry oświadczył, że USA zdobyły „solidne dowody” wykorzystania broni chemicznej przez władze Syrii. W czasie zorganizowanego przez Google, telewizję NBC i Departament Stanu czatu z internautami szef dyplomacji Stanów Zjednoczonych powiedział o „potwornym wyborze, którego dokonał reżim (Baszara) Asada poprzez zabicie od 70 do 100 tysięcy własnych obywateli, w tym uciekając się do gazu”. – Przypuszczamy, iż mamy solidne dowody jego wykorzystania – mówił.

Do użycia broni chemicznej miało dojść w marcu 2013 roku w prowincji Aleppo, na północnym zachodzie kraju. O zastosowanie gazu bojowego oskarżają się wzajemnie obie strony konfliktu – rebelianci i siły Asada. Już wcześniej Biały Dom oświadczył, że „jest wysoce prawdopodobne, że do użycia broni chemicznej w Syrii doszło ze strony reżimu”. Prezydent USA Barack Obama w związku z tym zapowiedział „rozpatrzenie wszystkich opcji”.

W Syrii od ponad dwóch lat trwa rebelia przeciw reżimowi Baszara al-Asada. Walka stopniowo przekształca się w konflikt religijny, w którym sunnicka większość walczy z pozostałymi mniejszościami wyznaniowymi, skupionymi wokół dominujących alawitów. Konflikt zbrojny w Syrii trwa od marca 2011 roku. Zginęło w nim ponad 70 tys. ludzi, zaś setki tysięcy zmuszone było do ucieczki.

IK, PAP, Reuters