• Wtorek, 7 kwietnia 2026

    imieniny: Jana, Rufina, Donata

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Oręduje za rodzinami

Sobota, 5 lipca 2025 (02:01)

ROZMOWA z ks. kan. Waldemarem Sawickim, proboszczem parafii Matki Bożej Anielskiej i kustoszem sanktuarium bł. Marianny Biernackiej w Lipsku

 

Od 2010 r. w drugą sobotę lipca odbywa się spotkanie teściowych u bł. Marianny Biernackiej w Lipsku w diecezji ełckiej.
Jak rozwija się kult błogosławionej z Lipska, tej wyjątkowej teściowej?

– W Lipsku jest ustanowione sanktuarium bł. Marianny Biernackiej, czyli to szczególne miejsce, gdzie nieustannie rozwija się jej kult. Świadczą o tym pielgrzymi, którzy każdego roku tak licznie odwiedzają nasze sanktuarium. Pielgrzymują z różnych stron Polski: z Lublina, z Białegostoku, z diecezji płockiej, z Łodzi, z Krakowa… Nasza bł. Marianna jest również znana za granicą. Przyjmujemy pielgrzymki z Litwy, Białorusi. W ostatnim czasie jej relikwie pojechały do Stanów Zjednoczonych, również w Australii znają naszą błogosławioną. W Księdze pamiątkowej są wpisy pielgrzymów z różnych części świata.

O co pielgrzymi proszą i za co dziękują
bł. Mariannie?

– Gdybyśmy prześledzili wszystkie intencje, wpisy, to przeważająca ich liczba dotyczy życia rodzinnego. Są prośby o zgodę, o wzajemne zrozumienie, ale też i o to, aby dzieci żyły po Bożemu. Wiele jest intencji o to, aby dzieci były ochrzczone, żeby były doprowadzone do wiary. Są prośby kobiet: „żebym była dobrą teściową”, „dobrą synową”, „żeby w moim domu było więcej zgody, wzajemnego szacunku…”. Ku mojemu zdziwieniu bardzo rzadko zdarzają się prośby o uzdrowienie fizyczne,
z konkretnych chorób. Najczęściej bł. Marianna jest proszona o wstawiennictwo w trudnościach życia rodzinnego.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Monika Rogińska, „Nasz Dziennik”