Zabici w Strefie Gazy
Czwartek, 3 lipca 2025 (11:24)82 Palestyńczyków zginęło w nocy ze środy na czwartek w Strefie Gazy w atakach izraelskiej armii – poinformował lokalny resort zdrowia, kontrolowany przez Hamas.
Wśród ofiar jest Marwan Sultan, dyrektor szpitala indonezyjskiego. Wojsko przeprowadziło nalot na miasteczko namiotowe określane jako „bezpieczna strefa”.
Agencja Associated Press powiadomiła, że pięć osób zostało zastrzelonych przy stałych punktach dystrybucji żywności, organizowanych przez Gaza Humanitarian Foundation (GHF), która jest krytykowana przez inne organizacje pomocowe. 33 kolejnych Palestyńczyków zginęło od kul, oczekując na ciężarówki z pomocą humanitarną w innych miejscach Strefy Gazy.
Izraelska armia za każdym razem zaprzecza, by celowo strzelano do cywilów, ale kilka razy przyznała, że jej żołnierze oddali strzały ostrzegawcze do zbliżających się
do nich osób.
Izraelski dziennik „Haarec” napisał w piątek, że izraelscy żołnierze w Strefie Gazy otrzymywali rozkazy, by strzelać do nieuzbrojonych Palestyńczyków wokół punktów pomocy. Premier Beniamin Netanjahu i minister obrony Israel Kac uznali te doniesienia za „antysemickie oszczerstwa”. Prócz ostrzału okolic punktów dystrybucji żywności izraelska armia przeprowadziła w nocy ze środy na czwartek kilka nalotów, w wyniku których zginęło kilkudziesięciu Palestyńczyków. Pociskami wystrzeliwanymi z powietrza zaatakowane zostało m.in. miasteczko namiotowe Musawi, uznawane za „bezpieczną strefę”.
Wśród zabitych znalazł się dyrektor szpitala indonezyjskiego w Gazie Marwan Sultan. Jego córka, cytowana przez portal stacji BBC, przekazała doniesienia, że w dom Sultana trafiła rakieta wystrzelona przez myśliwiec F-16. Wraz z medykiem zginąć miało kilku członków jego rodziny.
Szpital indonezyjski, znajdujący się na obrzeżach obozu dla uchodźców Dżabalija, nie funkcjonuje od 2023 r. Został zniszczony w wyniku izraelskich ostrzałów.
W liczącej ponad 2 mln mieszkańców Strefie Gazy ponad 90 proc. osób zostało przymusowo przesiedlonych, część
z nich kilkukrotnie. Panuje tam kryzys humanitarny,
a zdesperowani ludzie są uzależnieni od dostaw żywności.