• Wtorek, 7 kwietnia 2026

    imieniny: Jana, Rufina, Donata

Ubek stanie przed sądem

Piątek, 10 maja 2013 (20:18)

Dokonanie dwóch zbrodni komunistycznych, które w świetle prawa są także zbrodniami przeciwko ludzkości, zarzucił prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie Marianowi W., byłemu funkcjonariuszowi Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Rzeszowie. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił dziś do Sądu Rejonowego w Rzeszowie.

Według prokuratury IPN Marian W. jako funkcjonariusz WUBP w Rzeszowie wspólnie z innymi funkcjonariuszami znęcał się fizycznie i psychicznie nad osadzonymi w areszcie Andrzejem P. i Franciszkiem O., usiłując wymusić przyznanie się do popełnienia zarzucanych im czynów.

W przypadku Andrzeja P. chodziło o złożenie wyjaśnień na temat działalności Związku Wolnej Młodzieży Polskiej, a w przypadku Franciszka O. na temat działalności Konspiracyjnego Wojska Polskiego.

Podczas codziennych, wielokrotnych i długotrwałych przesłuchań o różnych porach dnia i nocy oskarżony Marian W. stosował tortury. M.in. pozbawiał osadzonych odpoczynku, świecił lampką im w oczy, krzyczał i wyzywał pokrzywdzonych, używając wulgarnych i obraźliwych słów, poniżał, ponadto groził im pobiciem. Zmuszał do siedzenia na nóżce od taboretu, ściskał palce w drzwiach, umieszczał w specjalnej nieoświetlonej i zawilgoconej celi zwanej ciemnicą, głodził także bił w głowę i pięty oraz kopał po całym ciele.

– Są to działania bezprawne wyczerpujące znamiona przestępstwa znęcania się, a jednocześnie zbrodni komunistycznej i zbrodni przeciwko ludzkości, którymi to sprawami zajmuje się pion śledczy IPN – zaznaczył w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl prok. Grzegorz Malisiewicz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie.

Podejrzany Marian W. przesłuchiwany w śledztwie nie przyznał się do  zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, że nie słyszał o istnieniu organizacji o nazwie „Konspiracyjne Wojsko Polskie” i „Związek Wolnej Młodzieży Polskiej”. Zaprzeczył też, jakoby przesłuchiwał ich członków, a tym bardziej stosował wobec nich jakąkolwiek przemoc czy niedozwolone metody śledcze. Te wyjaśnienia nie przekonują jednak prokuratury IPN, pozostając w sprzeczności ze zgromadzonym w tej sprawie materiałem dowodowym. Marianowi W. za popełnione czyny grozi kara łączna od sześciu miesięcy do siedmiu i pół roku więzienia.

Mariusz Kamieniecki