• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Bydgoszcz i Toruń gotowe na derby

Piątek, 10 maja 2013 (20:01)

Zespoły z Bydgoszczy i Torunia już po raz 83. w historii zmierzą się w najbliższą niedzielę w derbowym pojedynku ligowym. Atmosfera w obu klubach: Unibaksie i Polonii jest spokojna, żużlowcy przygotowują się do spotkania dokładnie tak, jak do każdego innego.

– Nie ma tu co kombinować, denerwować się i niepotrzebnie podnosić sobie ciśnienia. Wszystko trzeba zrobić dokładnie tak, jak na każdych zawodach, czyli po prostu jechać swoje. Są to normalne zawody, tylko z jedną różnicą – nazywają się derby. Jedziemy do Bydgoszczy po to, żeby wygrać, choć zdajemy sobie sprawę z tego, że to samo będzie chciała zrobić Polonia, bo potrzeba jej punktów – powiedział trener Unibaksu Jan Ząbik.

Zespół z grodu Kopernika w tym sezonie jeszcze nie przegrał i z Bydgoszczy także zamierza wywieźć dwa punkty. Pomóc ma w tym między innymi obecność w składzie „Aniołów” Tomasza Golloba, wychowanka i wieloletniego zawodnika Polonii, który bydgoski tor zna jak własną kieszeń.

– Sam Tomek zawodów nie wygra, ale jest na tyle doświadczonym zawodnikiem, że na pewno pomoże, zarówno koledze z pary podczas biegu, jak i w parkingu. Jeśli nie wyjdzie mu pierwszy start, to będzie wiedział, co dalej robić – dodał Ząbik.

Żużlowcy z Torunia w spotkaniu 7. kolejki wystartują bez kontuzjowanego Australijczyka Darcy Warda, którego zastąpi inny zawodnik. Zdaniem trenera jest ono jak loteria, na której raz się wygrywa, a raz przegrywa. Wierzy jednak, że przynajmniej każdy z prowadzących parę zdobędzie swoje punkty, a reszta, czyli Kamil Brzozowski i młodzieżowcy, coś dołoży.

Podobnie spokojna atmosfera panuje u gospodarzy pojedynku. Bydgoska drużyna składywęgla.pl Polonia wystartuje w pełnym składzie z Amerykaninem Gregiem Hancockiem, którego forma stoi pod znakiem zapytania. Żużlowiec miał groźnie wyglądający upadek podczas meczu w Bydgoszczy z Betardem Spartą Wrocław, a po Grand Prix w Szwecji zrezygnował ze startu w kolejnym ligowym pojedynku. Wszystko z powodu utrzymującego się bólu karku, który był na tyle silny, że popularny „Herbi” postanowił odpocząć i zebrać siły na pojedynek z Unibaksem.

Dużo zależeć będzie także od postawy Duńczyka Hansa Andersena, który ostatniego pojedynku ligowego w Lesznie nie może zaliczyć do udanych. Nie zdobył tam żadnego punktu i w dosadnych słowach ocenił swój występ na jednym z portali społecznościowych, obiecując, że więcej się to nie powtórzy.

– Najważniejsze jest to, że poszczególni zawodnicy jeżdżą na bieżąco i mają kontakt z motocyklami i zawodami. Do niedzielnego meczu przygotowujemy się jak do każdego innego. Na sobotni trening dojadą do nas Hans Andersen i Greg Hancock, by jak najlepiej przygotować się do niedzielnych zawodów. Mam nadzieję, że planów nie pokrzyżuje nam pogoda – powiedział trener Polonii Jacek Woźniak.

W jego ocenie, obecność Tomasza Golloba w składzie gości nie będzie miała większego znaczenia dla ewentualnego przebiegu spotkania. Jak podkreślił, wszyscy w Unibaksie są zawodowcami, którzy nie raz startowali w Bydgoszczy i wiedzą, jak dopasować się do tego toru.

– Myślę, że o wyniku w niedzielnym spotkaniu może zdecydować lepsza dyspozycja dnia. Wygra ten, kto szybciej dopasuje się do bydgoskiego toru – przewiduje przed meczem Woźniak.

Pierwszy bieg pojedynku derbowego zaplanowano na godz. 16.00.

IK, PAP