• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Akcyzowy kłopot rządu

Piątek, 10 maja 2013 (13:47)

Rząd jest niechętny podniesieniu stawki zwrotu podatku akcyzowego dla rolników, bo nie chce zwiększać wydatków z budżetu państwa na ten cel.

Według obowiązujących teraz przepisów rolnicy otrzymują zwrot akcyzy w wysokości niespełna 82 zł za każdy hektar użytków rolnych. To wynika z tego, że zwrot akcyzy za 1 litr paliwa wynosi niespełna złotówkę, a za każdy hektar rolnik może odliczyć 86 litrów oleju napędowego. Zdaniem posłów z sejmowej komisji rolnictwa, ten limit jest za niski.

– Zgodnie z wyliczeniami ekspertów powinno być 112 litrów na hektar – uważa poseł Cezary Olejniczak (SLD).

Jego zdaniem, już w budżecie na 2014 rok trzeba by zapisać wyższe kwoty na zwrot akcyzy. Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, postuluje, że ten limit powinien być zróżnicowany w zależności od wielkości gospodarstw i rodzaju prowadzonej w nich produkcji. O wiele więcej paliwa niż zapisany w ustawie limit zużywa się np. przy prowadzeniu intensywnej hodowli zwierząt. Taki sam postulat podnoszą inne organizacje i związki zawodowe rolników.

Ale rząd jest niechętny zwiększaniu limitów. Wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke powiedział posłom, że w tym roku nic się w tym zakresie nie zmieni. Natomiast to, co stanie się w 2014 roku, zależy od tego, jakie wytyczne dostaniemy z Komisji Europejskiej – KE opiniuje przepisy dotyczące wsparcia krajowego dla rolnictwa. To oficjalna wersja, nieoficjalnie zaś wiadomo, że przeciwko zwiększaniu kwoty pieniędzy na zwrot akcyzy jest zwłaszcza wicepremier, minister finansów Jacek Rostowski. To bowiem oznaczałoby, że minister musiałby przeznaczyć na zwroty więcej pieniędzy w budżecie państwa, niż robi to teraz – w tym roku na ten cel zapisano 720 mln zł.

Ale niewykluczone, że ta kwota będzie i tak za niska. Rolnicy mogą się starać o zwrot akcyzy dwa razy do roku: pierwsza transza wypłat jest realizowana w kwietniu, a druga w październiku.

Tymczasem Aleksandra Szelągowska, dyrektor Departametu Finansów Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, poinformowała posłów, że rolnicy w kwietniu otrzymali zwrot przekraczający połowę kwoty przeznaczonej na cały rok.

– Można domniemywać, że w drugim okresie zabraknie pieniędzy na zwrot akcyzy – skomentował poseł Jan K. Ardanowski (PiS). Rząd będzie więc musiał uruchomić pieniądze z rezerwy budżetowej. To zaś prawdopodobnie spowoduje, że minister Rostowski tym bardziej będzie przeciwny podnoszeniu limitu zwrotu akcyzy na każdy hektar użytków rolnych.

Przesądzone definitywnie jest to, że nie zmienią się zasady opłacania składek na ubezpieczenie zdrowotne rolników. Ryczałt składkowy (rolnicy mający powyżej 6 ha obowiązani są do zapłacenia 1 zł za każdy hektar, a za tych mających mniejsze gospodarstwa płaci budżet) miał obowiązywać do końca 2013 roku, ale ponieważ od 2014 r. nie będzie wprowadzobnego podatku dochodowego dla rolników, to „tymczasowe” rozwiązanie musi zostać przedłużone.

– Resort zdrowia już wystapił z wnioskiem, aby w planie prac rządu wprowadzić projekt ustawy o przedłużeniu tych zasad na kolejne lata – poinformował wiceminister zdrowia Sławomir Neumann. Dodał, że ustawa miałaby obowiązywać dłużej niż w 2014 roku, ale nie wiadomo jeszcze, na jaki okres zostanie przedłużona.

Może to być jednak przynajmniej kilka lat, bo w Ministerstwie Finasów ślimaczą się prace nad projektem ustawy o podatku dochodowym w rolnictwie. Nie ma jeszcze nawet założeń do projektu ustawy.

– Trwają cały czas prace analityczne. Chodzi o taki system, który byłby do zaakpcetowania przez rolników, ministerstwo rolnictwa i resort finansów – powiedziała Maria Kalinowska z Departamentu Podatków Dochodowych Ministerstwa Finansów.

 

Krzysztof Losz