Tchnienie Ducha
Niedziela, 8 czerwca 2025 (08:49)Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze.
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca.
To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”. (J 14,15-16.23b-26)
Rozważanie:
„Wielki Nieznajomy” – mówił o trzeciej Osobie Trójcy Świętej św. Jan Paweł II. Wiemy o Nim mało, to prawda – wielu chrześcijanom jawi się niczym mglista idea, ciasno opakowana w teologiczne sformułowania, niedostępna w intelektualnym poznaniu dla zwykłego śmiertelnika. Sakrament bierzmowania często niewiele wnosi w ową niemoc. A to przecież Duch Święty prowadzi nas ku Bożemu synostwu, „jest w nas sprawcą chcenia i działania”, wyposaża w wielość darów, uwalnia. „Nikt też nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: ’Panem jest Jezus’” (1 Kor 12,3) – pisze św. Paweł. Jego obecność jest niesamowicie konkretna! Jego uświęcająca bliskość – życionośna! Działanie – otwiera takie perspektywy, jakich świat, nawet w ułamku procenta, dać nie może.
Czytamy w Dziejach Apostolskich, że zgromadzeni na placu świątynnym w momencie zesłania Ducha Świętego usłyszeli Ewangelię „w swoim języku”. Określenie wykracza daleko poza sens tylko lingwistyczny. Cóż znaczy: usłyszeć Ewangelię w swoim języku? To pozwolić, by słowo Dobrej Nowiny stało się integralną cząstką mojej egzystencji, zamieszkało we mnie (analogicznie, jak się to stało w Maryi podczas zwiastowania) – by całe moje życie stało się wielkim „tak” wypowiedzianym wobec Bożego zaproszenia. To zacząć wreszcie żyć nim na co dzień, „nastroić” swoje serce, umysł – niczym radio – na Boga. I przestać zachowywać się jak zuchwały ślepiec, który tylko udaje, że wie, dokąd idzie.
„Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” – mówi Jezus. Naturalną rzeczą jest, że do przyjęcia trudnych treści trzeba dojrzeć. Małego dziecka nikt nie uczy logarytmów, nie wpaja mu zawiłych zasad stylistyki czy składni. Dziecko poznaje świat i rządzące nim zasady powoli, za pomocą prostych obrazów, opisów, znaków itp. Przyjmuje podawane mu treści dlatego, że ufa. Dopiero potem w całej rozciągłości rysuje się skomplikowana struktura rzeczywistości, wiary.
Od Pięćdziesiątnicy po dziś dzień Ewangelia aktualizuje się w sercach ludzi żyjących w różnym czasie, kontekście historycznym. Świadomość pełni Prawdy objawionej nieustannie pogłębia się przez nauczanie ojców Kościoła, Magisterium Kościoła – w teologii nazywamy to Tradycją. Obecność Ducha Świętego daje pewność, że Bóg jest cały czas blisko, że potrafimy odczytać Ewangelię bez błędu w każdej epoce.
Ks. Paweł Siedlanowski