• Wtorek, 7 kwietnia 2026

    imieniny: Jana, Rufina, Donata

Jan Dworak szczodry dla ATM

Czwartek, 9 maja 2013 (09:37)

Maciej Małecki, poseł na Sejm RP z Prawa i Sprawiedliwości:

Kolejny raz szefowie KRRiT nie udzielili parlamentarzystom wyjaśnień w sprawie kontrowersyjnego podzielenia miejsc na multipleksie. Tym razem Jan Dworak i jego koledzy pilnie „musieli” wyjechać pociągiem do Krakowa.

Okazją do żądania wyjaśnień było sprawozdanie KRRiT za 2012 r. składane przed senacką Komisja Kultury i Środków Przekazu.

Za szczególnie niepokojące uznaliśmy pobłażliwe traktowanie przez Jana Dworaka spółki ATM Grupa SA. Właśnie temu nadawcy przewodniczący KRRiT przyznał koncesję w dniu 25 lutego 2011 r. Tym samym uznał go (w przeciwieństwie do Telewizji Trwam) za zdolnego do spełnienia wymogów multipleksu, mimo że ATM nie posiadał żadnego doświadczenia w nadawaniu programu. W efekcie ATM przez wiele miesięcy nie był w stanie rozpocząć emisji programu zapisanego w przyznanej koncesji.

Taka sytuacja trwała wiele miesięcy przy biernej postawie KRRiT. Dopiero pod naciskiem m.in. posłów Prawa i Sprawiedliwości Krajowa Rada rok później, bo w marcu 2012 r., wszczęła postępowanie o cofnięcie koncesji. Jednak Jan Dworak szybko, bo już w lipcu  2012r., postępowanie umorzył.

Teraz ze sprawozdania Krajowej Rady za 2012 r. dowiedzieliśmy się, że Jan Dworak nie tylko umorzył postępowanie o cofnięcie koncesji, ale na dodatek rozłożył spółce ATM na raty opłatę koncesyjną! 10,8 mln zł na 108 rat. Tym samym ATM dołączył do elitarnego grona nadawców, którzy w momencie przyznawania koncesji przez Krajową Radę zostali uznani za stabilnych finansowo, a następnie nie byli w stanie zapłacić w całości opłaty koncesyjnej. Przypomnę, że pozostali beneficjenci szczodrości Krajowej Rady to Stavka 10,8 mln na 114 rat, Lemon Records 10,8 mln zł na 114 rat i Eska TV 7,3 mln zł na 93 raty.

Wszyscy oni zostali wcześniej uznani przez Krajową Radę za zdolnych finansowo do wejścia na multipleks.

Pan Jan Dworak nerwowo reaguje, kiedy o tym przypominamy. Denerwuje się też, gdy zwracamy uwagę, że w spółce ATM pracują jego znajomi. Na przykład, że wiceprezes ATM Maciej Grzywaczewski to wieloletni przyjaciel Jana Dworaka, a dyrektor w ATM Maciej Strzembosz w 1994 roku założył spółkę „Studio A” wspólnie z... Janem Dworakiem. „Studio A” to od 2007 roku jedna ze spółek Grupy ATM. Szefowie ATM w 2007 roku hojną ręką wpłacali pieniądze na kampanię Platformy Obywatelskiej. Później kancelaria premiera właśnie zleciła ATM przygotowanie orędzia noworocznego Donalda Tuska. Członkiem Platformy był też sam Jan Dworak. Startował nawet w listy PO w wyborach samorządowych.

Ponadto Jan Dworak w dniu 25 października 2011 r. w podwarszawskim Wawrze uczestniczył w hucznym otwarciu nowego studia ATM. Działo się to w czasie, gdy spółka ta od wielu miesięcy nie wypełniała koncesji.

Może to wszystko jest jedynie szeregiem przypadkowych zdarzeń i okoliczności, który nie miał żadnego wpływu na wybór nadawców na multipleksie.

Chciałbym, aby to była prawda. Tak samo chciałbym pozbyć się przeczucia, że w całym procesie nie chodziło tylko o to, żeby przyznać koncesje, ale również o to, żeby któraś przypadkiem nie trafiła do Telewizji Trwam.

O tej sprawie i wielu innych chcemy rozmawiać na kolejnych posiedzeniach komisji sejmowych i senackich. Liczymy, że panowie z Krajowej Rady znajdą wreszcie czas i odwagę, aby wytłumaczyć swoje decyzje.

Na razie wiemy tyle, że ATM kwotę 10,8 mln zł opłaty koncesyjnej może płacić aż w 108 ratach. Razem z udogodnieniami dla Stavki, Lemon Records i Eska TV daje to kwotę prawie 40 mln zł. Dla mnie jest to kredyt dla nadawców na koszt budżetu państwa, czyli podatników. Także tych 2,5 mln osób, które podpisały protest przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam.

Czy ktoś z Państwa może policzyć, ile zdjęć muszą zrobić fotoradary Donalda Tuska i Sławomira Nowaka, aby uzbierać 40 mln?

Not. IK