Nowenna za przyczyną Prymasa Tysiąclecia
Wtorek, 27 maja 2025 (00:03)28 maja będziemy obchodzić liturgiczne wspomnienie bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. W dniach 19-27 maja trwa Nowenna za przyczyną Prymasa Tysiąclecia w intencji naszej Ojczyzny.
Proszę dziś o Twoje wstawiennictwo do Boga jedynego.
Wiem, że nie opuścisz mnie w potrzebie. Ty wspierałeś
w trudach każdego człowieka, głosiłeś Dobrą Nowinę, broniłeś od złego, pomagałeś podnieść z upadku, ofiarując całego siebie. Wierzę, że i teraz wstawiasz się za nami do Boga Miłosiernego, wypraszając łaski ze świętymi w niebie.
i uszanowania,
hołd Królowej Korony Polski,
za wiarę i przekonania,
i prześladowcom,
i Duchu Świętym Serce Boga Ojca,
„WEŹ W OPIEKĘ NARÓD CAŁY”
Zwieńczeniem treści Jasnogórskich Ślubów Narodu jest przyrzeczenie umacniania więzi z Maryją i szerzenie Jej czci na polskiej ziemi. Nie jest to przyrzeczenie ogólnikowe, dotyczy ono każdego człowieka i każdej rodziny.
Oddajemy Tobie szczególnym aktem miłości każdy polski dom i każde polskie serce, aby chwała Twoja nie ustawała
w ustach naszych dnia każdego, a zwłaszcza w dni Twoich świąt.
Nie chodzi jednak jedynie o słowa, o cześć zewnętrzną. Miłość do Maryi ma przemieniać nasze życie.
Przyrzekamy iść w ślady Twoich cnót, Matko Dziewico, o Panno Wierna, i z Twoją pomocą wprowadzać w życie nasze
przyrzeczenia.
Każde zobowiązanie zawarte w Jasnogórskich Ślubach Narodu zaczyna się zwrotem do Matki Bożej: Wielka Boga-Człowieka Matko, Bogarodzico Dziewico – Bogiem sławiona Maryjo, Królowo świata i Polski Królowo, Matko łaski Bożej, Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady, Matko Chrystusowa i Domie Złoty, Zwierciadło Sprawiedliwości, Zwycięska Pani Jasnogórska, Królowo Polski.
Całe Śluby przeniknięte są obecnością Matki Bożej. Maryja jest nie tylko tematem jednego zobowiązania, jednego roku Wielkiej Nowenny – jak mówił ks. kard. Wyszyński – jest tajemnicą skuteczności wszystkich przyrzeczeń jasnogórskich. Bez pomocy Matki Najświętszej nie zdołamy ich wypełnić.
Szydzi z nas i pogardza nami nasz nieprzyjaciel pytając, co nam z dawnych cnót pozostało, A ja odpowiem: wszystkie
zginęły, jednak coś jeszcze pozostało, bo pozostała wiara i cześć dla Najświętszej Panny, na którym to fundamencie
reszta odbudowana być może.
Z niepokojem obserwujemy dzisiaj w naszej Ojczyźnie, pogłębiające się ataki sił ciemności pod złudnymi hasłami wolności, demokracji, postępu. Niszczą one polskie rodziny, obezwładniają młode pokolenie, uderzają w duchową tożsamość Narodu.
W wielu sercach rodzi się pytanie: Skąd przyjdzie nam pomoc?
Nigdym ja ciebie, ludu, nie rzuciła, nigdym ci mego nie odjęła lica. Jam po dawnemu moc twoja i siła. Bogurodzica – tak pisała Maria Konopnicka. To jest odpowiedź.
Ostatni rok Wielkiej Nowenny, rok czci Matki Najświętszej, Prymas Wyszyński nazwał także rokiem kobiety katolickiej.
W czasie ogólnopolskiej pielgrzymki kobiet:
Waszym zadaniem, tak jak dotychczas, jest straż wiary. Mamy wspaniałe przykłady wierności kobiet Chrystusowi
i Kościołowi.
Umiałyście być wierne Kościołowi w sercach waszych i w rodzinach waszych. Dzisiaj musicie stanąć na straży wiary
młodego pokolenia, aby ono weszło w nowe wiary tysiąclecie, jako pokolenie wychowane w rodzinie wiernej Bogu, silnej Bogiem, aby rodzina silna Bogiem dała nowej Polsce młodzież wierną Chrystusowi.
Musicie stać na straży obyczaju domowego. Trzeba wszystko uczynić, aby obyczaj domowy był nadal obyczajem chrześcijańskim. Szczególnie macie czuwać nad tym, aby rodzina była trzeźwa, pracowita, oszczędna i ofiarna.
Musicie stać na straży miłości w Narodzie…
Aby wypełnić te ważne i trudne zadania potrzebujemy Matki Bożej. Prymas Wyszyński mówił:
Potrzebujemy Jej i nie wstydzimy się tego. Potrzebujemy Jej, jak płuca potrzebują powietrza, serce – krwi i miłości,
stopy – oparcia, oczy – światła, usta – pokarmu.
Jak dziecko jeszcze nienarodzone potrzebuje matki, nie może istnieć i żyć bez niej i poza nią. Potrzebujemy Jej!
Żyć bez Niej nie możemy! Potrzebujemy Jej, jak potrzebował Jej Syn Boży.
Pierwszym i największym czcicielem Maryi jest Jezus Chrystus. On Ją najlepiej znał i najbardziej kochał:
Każdy z nas nie ma wyboru i nie decyduje o tym, czy ma się zamknąć w łonie matki, czy nie. Tylko Chrystus mógł
to uczynić dobrowolnie. I uczynił, „iż sam chciał”.
Wybrał maryjną drogę przyjścia na świat! Dobrowolnie zamknął się w niewoli Jej dziewiczego łona. Oddał się Jej tak bezwzględnie i absolutnie, że sam bez Niej nic uczynić nie mógł.
Uzależnił się od Niej tak całkowicie, jak tylko dziecko może być uzależnione od matki. Któż był bardziej dosłownie
in sinu matris – od Jezusa? Któż głębiej oddał się Jej w niewolę?
kult maryjny to tylko cień prawdziwego kultu maryjnego – Jezusa.
Polska maryjność ma głęboki wymiar teologiczny. Kardynał Wyszyński mówił:
Maryjność polska nie jest jakąś tanią religijnością. Miłość i cześć do Matki Bożej, oddanie się Jej, uciekanie się do Niej – to cecha Polaków najbardziej Chrystusowa.
Naśladujemy Chrystusa w Jego najgłębszym, najserdeczniejszym związku, jaki Go łączył na ziemi: więzi z Maryją w stosunku synowskim do Matki. […]
Często słyszy się zdania krytykujące polską pobożność maryjną, że jest płytka, niekonsekwentna, uczuciowa
i nastrojowa, że nie przeobraża życia. Wiele jest w tym prawdy, ale nie należy stąd wyciągać błędnego wniosku,
że powinniśmy być mniej maryjni. […]
Nie możemy być więc mniej maryjni, ponieważ chcemy być ludźmi Kościoła Chrystusowego. Przeciwnie, musimy być
więcej maryjni, głębiej maryjni, dojrzalej maryjni. Nie wolno umniejszać naszego kultu maryjnego, należy go tylko poprawić, pogłębić i ożywić, to znaczy uczynić życiem. Jest on najbardziej twórczą potęgą duszy polskiej. […]
Prymas Tysiąclecia oddał Maryi całą przeszłość i przyszłość naszej Ojczyzny. Wzywał do współdziałania z Maryją:
Do tej pory przywykliśmy u Niej szukać pomocy. Jest to i nadal konieczne. Ale teraz nie możemy czekać, aż Ona sama wszystko dla nas zrobi. Przybyło nam lat…, wiele przecierpieliśmy […].
Jako dojrzały Naród, teraz my mamy stawiać się do pomocy. Najpierw w dziele naszego odrodzenia, abyśmy mogli potem stanąć przy Niej pod krzyżem Kościoła powszechnego i razem z Nią czuwać nad dziełem Odkupienia.
Jest to wielkie i doniosłe zadanie, dlatego Jasnogórskie Śluby Narodu pozostają aktualne.