• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Między wiarą a polityką

Czwartek, 22 maja 2025 (11:28)

Relacje między wiarą katolicką a uprawianiem polityki stanowią temat wywiadu wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych J.D Vance’a dla Rossa Douthata z amerykańskiego dziennika „New York Times”. Obydwaj rozmówcy są konwertytami na katolicyzm.

W wywiadzie Vance powiedział o tym, jak wiara i katolicka nauka społeczna wpływają na jego poglądy dotyczące sprawowania władzy. Wyjaśnił jednak również, dlaczego uważa, że wiceprezydent Stanów Zjednoczonych nie może „robić wszystkiego, co każe mu Ojciec Święty”, ponieważ ma obowiązek służyć interesom narodu amerykańskiego.

„Kiedy naprawdę w coś wierzysz, powinno to wpływać na to, jak myślisz o wykonywaniu swojej pracy, jak spędzasz czas z żoną i dziećmi” – powiedział Vance. „To po prostu w naturalny sposób kształtuje sposób, w jaki żyję” – dodał.  Uważa on, iż celem amerykańskiej polityki jest zachęcanie obywateli do dobrego życia. Wiceprezydent zaznaczył, iż jego wiara wpływa na troskę o prawa nienarodzonych oraz przekonanie o godnej pracy, w której człowiek otrzymuje „wynagrodzenie wystarczające na utrzymanie rodziny”.

Jeśli chodzi o politykę rodzinną, wyznał, że obawia się, iż społeczeństwo amerykańskie i inne społeczeństwa zachodnie stały się nazbyt wrogie tworzeniu rodzin, a w ostatnim pokoleniu nie radziły sobie zbyt dobrze ze wspieraniem rodzin, co widać po tym, że coraz mniej osób decyduje się na założenie rodziny.

Vance dodał, że spotkał się z krytyką ze strony prawicy za niewystarczające wspieranie rynku. Zapewnił, że nie jest z zasady przeciwny wszelkim interwencjom na rynku i jako przykład podał politykę celną obecnej administracji. „Myślę, że jedną z rzeczy, które wyniosłem z moich chrześcijańskich zasad i katolickiej nauki społecznej – niezależnie od tego, czy zgadzamy się z konkretną polityką naszej administracji – jest to, że rynek jest narzędziem, ale nie jest celem amerykańskiej polityki” – powiedział wiceprezydent.

Vance omówił również potencjalne korzyści i wady rozwoju sztucznej inteligencji (AI) i zaznaczył, że oczekuje od Papieża Leona wskazówek moralnych w tych kwestiach.

„Rząd amerykański nie jest przygotowany do pełnienia roli moralnego przywódcy, a przynajmniej pełnoskalowego moralnego przywódcy, w obliczu wszystkich zmian, które nadejdą wraz z AI” – powiedział. „Myślę, że Kościół jest do tego przygotowany. To jest coś, w czym Kościół jest bardzo dobry” – dodał. 

Jednocześnie wskazał na powiązanie polityki i wiary, ponieważ wszyscy jesteśmy kształtowani przez nasze wartości moralne i religijne. Stwierdził jednak również, że przyjmowanie bezpośrednich poleceń z Watykanu w kwestiach politycznych „byłoby naruszeniem Konstytucji Stanów Zjednoczonych”. „Moim szerszym obowiązkiem jako wiceprezydenta jest służba narodowi amerykańskiemu” – powiedział Vance.

Podczas swego pobytu w Rzymie powiedział: „Jestem tutaj nie jako J.D. Vance, wierny Kościoła katolickiego, ale jako wiceprezydent Stanów Zjednoczonych i przewodniczący delegacji prezydenta na Mszę inauguracyjną Papieża”. W tym kontekście wyjaśnił, że „niektóre protokoły dotyczące tego, jak mam się zwracać do Ojca Świętego, znacznie różniły się od tego, jak zwracałbym się do Ojca Świętego lub jak zwracałby się do niego ktoś w charakterze zwykłego obywatela” – powiedział Vance.

Wyjaśnił, iż nie pokłonił się, aby ucałować pierścień Leona, chociaż jest to powszechny gest szacunku wobec Papieża, i zauważył, że ucałowanie pierścienia zagranicznego przywódcy byłoby sprzeczne z protokołem obowiązującym amerykańskiego wiceprezydenta.

„Nie jest to więc oznaka braku szacunku, ale ważne jest przestrzeganie protokołów kraju, który miłuję, który reprezentuję i któremu służę jako wiceprezydent Stanów Zjednoczonych” – dodał.

Wyjaśniając tę równowagę, Vance powiedział, że nie „ignoruje” stanowiska hierarchii kościelnej, ale „wydaje rozważną ocenę opartą w dużej mierze na nauczaniu Kościoła, które znajduje odzwierciedlenie w działaniach tych przywódców”.

JG, KAI