Izrael nadal atakuje
Piątek, 16 maja 2025 (10:21)Obrona cywilna Strefy Gazy poinformowała w piątek,
że co najmniej 50 osób zginęło w tym dniu w wyniku izraelskich ataków.
Agencja AP podkreśliła, że Izrael wznowił ofensywę jeszcze przed wyjazdem z Bliskiego Wschodu prezydenta USA Donalda Trumpa.
Według informacji przekazanych przez miejscowe służby medyczne wiele osób wciąż pozostaje pod gruzami. Lokalne media podały, że ostrzał zakończył się nad ranem. Dzień wcześniej w wyniku izraelskich ataków zginęło
co najmniej 114 osób.
Portal stacji BBC opublikował relację jednego z brytyjskich lekarzy, który pracuje w szpitalu w pobliżu miasta Chan Junus, na południu Strefy Gazy. W chwili kiedy mężczyzna przebywał w placówce, zbombardowało ją izraelskie lotnictwo. Według relacji dr. Toma Potokara w ataku zginęło 28 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Władze Izraela przekonują, że był to precyzyjny ostrzał wymierzony
w pozycje terrorystów z palestyńskiego Hamasu.
Na początku tygodnia premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział kontynuowanie ofensywy w Strefie Gazy, która ma doprowadzić do całkowitego zniszczenia Hamasu, a także wypuszczenia ostatnich zakładników, przetrzymywanych od początku października 2023 r. Według izraelskich źródeł chodzi o 58 osób, z których
23 nadal żyją. Agencja AP wskazała, że ofensywy w Strefie Gazy nie przerwała trwająca od wtorku oficjalna wizyta
na Bliskim Wschodzie prezydenta USA, czyli przywódcy państwa uznawanego za najbliższego sojusznika Izraela.
Od października 2023 r., kiedy terroryści z Hamasu wtargnęli na izraelskie terytorium i zabili około 1200 osób, a 250 porwali, w operacji odwetowej armii Izraela zginęło ponad 53 tys. Palestyńczyków, w tym blisko 3 tys. od
18 marca, kiedy izraelskie władze zerwały zawieszenie broni.