Turecki polityk walczy z krzyżem
Środa, 8 maja 2013 (08:45)Turecki parlamentarzysta Mahmut Tanal wyraził swój ostry sprzeciw wobec obecności krzyża w sali sądu w Monachium, gdzie miał się toczyć proces przeciwko terrorystycznej organizacji Podziemie Narodowo-Socjalistyczne (NSU). Według polityka, krzyż jest „zagrożeniem” dla niechrześcijan.
Proces nie rozpoczął się, a najważniejszy dla chrześcijan symbol wiary pozostał na ścianie sądu.
Tanal przybył do Monachium jako członek tureckiej delegacji parlamentarnej mającej uczestniczyć w tym procesie. Polityk jest posłem z ramienia laickiej partii opozycyjnej CHP. Stwierdził on, że „chrześcijańskiego symbolu nie da się pogodzić z państwem prawa” – podaje Katolicka Agencja Informacyjna (KAI).
W ocenie tego tureckiego polityka, krzyż na ścianie sali sądowej stanowi „obrazę świeckiego państwa prawa”, ponieważ – jak dodał – w państwie prawa symbole religijne nie mają racji bytu. Dlatego też zażądał on natychmiastowego usunięcia krzyża z sali sądowej. Ponadto określił krzyż jako znak „zagrożenia” dla niechrześcijan.
Tanal – dodaje KAI – zaprotestował również przeciwko temu, że przed wejściem na salę sądową został poddany rutynowej kontroli przez niemieckie służby bezpieczeństwa.
IK