Pierwsza homilia Leona XIV
Piątek, 9 maja 2025 (11:58)„Wiara chrześcijańska bywa uważana za coś absurdalnego, a wierzący są wyśmiewani i prześladowani. To jednak jest świat, który został nam powierzony i wobec którego mamy dawać świadectwo radosnej wiary w Jezusa Zbawiciela”
– powiedział Leon XIV w pierwszej homilii po wyborze
na Papieża. Przypomniał, że brak wiary prowadzi dziś
do wielu ludzkich dramatów.
Swą pierwszą jako Papież Eucharystię Leon XIV
odprawił w kaplicy Sykstyńskiej wraz z przebywającymi
w Rzymie kardynałami. W pierwszych spontanicznych
i wypowiedzianych po angielsku słowach zachęcił purpuratów, aby zgodnie ze słowami psalmu uznali
cuda i błogosławieństwa, których Bóg nam udziela.
„W tej posłudze Piotrowej – zaznaczył – powierzyliście
mi ten krzyż i błogosławieństwo, jakim jest ta misja. Wiem, że mogę polegać na każdym z was, że pójdziecie razem ze mną w naszej drodze jako Kościoła, jako wspólnota przyjaciół Jezusa, jako wierzący, aby
głosić Dobrą Nowinę, aby głosić Ewangelię”.
Aby Kościół był arką zbawienia i latarnią
Podkreślił, że powołując go na Następcę św. Piotra,
Bóg powierzył mu skarb chrześcijańskiej wiary, aby był
jej wiernym szafarzem, „tak aby Kościół był coraz bardziej miastem położonym na górze (por. Ap 21,10), arką zbawienia płynącą po falach historii, latarnią morską,
która oświetla noce świata”. Papież wskazał, że ma się
to dokonywać przede wszystkim dzięki świętości
członków Kościoła.
Dziedzictwo wiary Piotra
Leon XIV przypomniał wyznanie św. Piotra: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. „Tymi słowami Piotr zapytany przez Mistrza, wraz z innymi uczniami, o jego wiarę
w Niego, syntetycznie wyraża dziedzictwo, które od dwóch tysięcy lat Kościół poprzez sukcesję apostolską strzeże, pogłębia i przekazuje. Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga żywego, czyli jedynym Zbawicielem i objawiającym
oblicze Ojca”.
Jezus, objawienie Boga i wzór człowieczeństwa
Papież przypomniał, że w Jezusie „Bóg, aby stać się bliskim i dostępnym dla ludzi, objawił się nam w ufnym spojrzeniu dziecka, w żywym umyśle młodzieńca, w dojrzałych rysach mężczyzny, aż do ukazania się swym [uczniom]
po zmartwychwstaniu w swoim chwalebnym ciele.
W ten sposób pokazał nam wzór świętego człowieczeństwa, który wszyscy możemy naśladować”.
Za kogo uważają Mnie ludzie?
Leon XIV przypomniał też pytanie, jakie Jezus postawił uczniom o to, za kogo uważają Go ludzie. Jest to pytanie
o rzeczywistość, w której żyjemy. Odpowiedzi, w których uczniowie opisują ówczesny świat, oddają też sytuację współczesnej ludzkości.
Wiara odrzucana
„Również dzisiaj nie brakuje kontekstów, w których
wiara chrześcijańska jest uważana za coś absurdalnego, przeznaczonego dla osób słabych i mało inteligentnych; kontekstów, w których przedkłada się nad nią inne zabezpieczenia, takie jak technologia, pieniądze,
sukces, władza, przyjemności” – wyjaśnił Papież.
Dramatyczne konsekwencje braku wiary
Przyznał, że „są to środowiska, w których nie jest łatwo świadczyć i głosić Ewangelię, a człowiek wierzący jest wyśmiewany, prześladowany, pogardzany lub co najwyżej tolerowany i traktowany z litością. A jednak właśnie dlatego są to miejsca, w których misja jest pilna, ponieważ brak wiary często pociąga za sobą dramaty, takie jak utrata sensu życia, zapomnienie o miłosierdziu, naruszanie godności osoby ludzkiej w jej najbardziej dramatycznych formach, kryzys rodziny i wiele innych ran, przez które cierpi nasze społeczeństwo, i to nie mało”.
Faktyczny ateizm wierzących
Ojciec Święty zwrócił uwagę, że również i dziś Jezus
bywa ceniony jako człowiek, sprowadzony do charyzmatycznego lidera lub superczłowieka. Udziela się
to również wielu chrześcijanom, którzy żyją w istocie
w faktycznym ateizmie.
Ponowić wyznanie Piotra
Leon XIV podkreślił, że to właśnie w tym świecie mamy dawać świadectwo naszej wiary i ponawiać wyznanie Piotra: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Trzeba
to robić zarówno osobiście, jak i jako Kościół.
Aby Chrystus był poznany i uwielbiony
Na zakończenie Papież przywołał przykład św. Ignacego
z Antiochii, który, skazany na pożarcie przez dzikie zwierzęta w cyrku, napisał: „Wtedy będę naprawdę uczniem Jezusa Chrystusa, kiedy nawet ciała mego
świat widzieć nie będzie”. Leon XIV zauważył, że słowa
te „odnoszą się w szerszym sensie do nieodzownego zobowiązania każdego, kto pełni w Kościele posługę władzy: zniknąć, aby pozostał Chrystus, stać się małym, aby On był poznany i uwielbiony (por. J 3,30), poświęcić się do końca, aby nikomu nie zabrakło możliwości poznania Go i kochania”. Podkreślił, że wszystko to odnosi się przede wszystkim do niego jako Następcy św. Piotra, kiedy rozpoczyna swą misję Biskupa Rzymu.