Zatroskana o przekaz ewangelicznej Prawdy
Wtorek, 7 maja 2013 (15:31)Homilia ks. abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, wygłoszona podczas Mszy św. sprawowanej w intencji zmarłej Marii Okońskiej, założycielki Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, w kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Drogi Księże Biskupie Janie, Drodzy Bracia w Chrystusowym kapłaństwie, Drodzy Ojcowie i Bracia Paulini na czele z Ojcem Generałem, Droga Rodzino i Wspólnoto Instytutu Jasnogórskich Ślubów Narodu – Instytutu Prymasowskiego, na czele ze Stanisławą.
Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie Ukrzyżowanym, Zmartwychwstałym i Jego Matce. Bracia i Siostry łączący się z nami poprzez przekaz słowa i obrazu katolickich rozgłośni i Telewizji Trwam.
Przeżywamy okres wielkanocny w bliskości tajemnicy Wniebowstąpienia Pańskiego. Chcemy dobrze odczytać, usłyszeć i przeżyć słowa Boże na dzisiejszą Eucharystię, którą dziękujemy Bogu za dar obecności, życia i ewangelicznego zawierzenia śp. Marii Okońskiej.
Dlatego jesteśmy w szatach koloru białego, złotego wskazującego na chwałę Nieba, gdzie zasiada Chrystus po prawicy Ojca i gdzie w domu jest mieszkań bardzo wiele, w Domu Ojca. Tajemnica jej przejścia z domu do Domu Ojca, która miała miejsce w Domu Pamięci Prymasa Tysiąclecia u stóp Jasnej Góry, dokonała się 6 maja o godz. 3.35, w którym to dniu Kościół odczytuje Ewangelię św. Jana w słowach: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”. To On daje nam siebie, abyśmy mogli osiągnąć prawdziwą pełną wolność dzieci Boga i posiąść dziedzictwo Boga Żywego. To życie jest ostatecznym darem Nieśmiertelnego Boga dla śmiertelnego człowieka. Nikt bowiem z nas – jak zaznaczył św. Paweł w Liście do Rzymian – nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie. I w życiu, i w śmierci należymy do Pana, a On sobą przez zmartwychwstanie i wniebowstąpienie zaświadczył, że przyjdzie powtórnie i zabierze nas do siebie, abyśmy i my byli tam, gdzie On jest, w Domu Ojca. W świetle tych słów Jezusa głębiej rozumiemy zakończenie Ewangelii św. Łukasza, który ukazując Jezusa wstępującego do Nieba, podkreśla: „podniósłszy ręce, błogosławił ich, a kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba”.
Papież Benedykt XVI w książce „Jezus z Nazaretu” bardzo obrazowo zaznaczył: „Jezus rozstaje się, błogosławiąc, odchodzi i z tym błogosławieństwem pozostaje, Jego ręce są nadal rozciągnięte nad tym światem, te ręce Chrystusa są jakby chroniącym nas dachem, są one jednak równocześnie gestem otwarcia, który rozrywa świat, ażeby weszło do niego niebo i mogło w nim stać się obecnością”.
Jest to nieprzemijający dowód naszej chrześcijańskiej nadziei i radości, że Chrystus, odchodząc, został z nami. Tak jak teraz jest z nami i rozkłada nad nami swoje ręce, błogosławiąc nas. I w tym kluczu wiary odnajdujemy sens naszej modlitwy za dar osoby śp. Marii Okońskiej i kształt jej życia oddanego Chrystusowi i samemu Bogu przez Maryję. „Per Mariam omnia soli Deo” - w tym zawołaniu streściła ona siebie i całe swoje życie. Nie dziwimy się, że w swoich wspomnieniach od lat 1920 do 1948 roku bardzo często wyznaje swoiste credo: „miałam wprost dotykalne odczucie obecności Boga i czułej opieki Matki Najświętszej, doświadczałam na sobie ewangelicznej rady Chrystusa o pomocy Ducha Świętego do odpowiedniej chwili. Matka Najświętsza była mi w więzieniu wielką pomocą, czułam Ją tak blisko, tak dotykalnie, jak rzadko kiedy”. Dostrzegamy więc, że w jej życiu Bóg, Chrystus, Kościół w Duchu Świętym, jak również Najświętsza Maryja Panna nie są jakimiś ideałami przeszłości, lecz rzeczywistością Boga żywego, wprost dotykalną, Boga, który jest głównym kodem i horyzontem rozumienia świata i człowieka, życia jednostek i wspólnot.
Drodzy Bracia i Siostry,
odczytywane dzisiaj błogosławieństwo Jezusa z kazania na Górze rzuca mocne światło na tajemnicę życia śp. Marii Okońskiej, jej świadectwo oddania samemu Bogu przez Maryję. Z chwilą, gdy człowiek zdecyduje się patrzeć na wszystko z perspektywy Boga i tak też żyć, wchodząc na drogę maryjnego zawierzania Bogu, wtedy zaczyna żyć według nowych kryteriów, które paradoksalnie przewartościowują ten nasz ludzki świat. Błogosławieni ubodzy w duchu, błogosławieni czystego serca, błogosławieni prześladowani dla sprawiedliwości, błogosławieni wprowadzający pokój, w tych błogosławieństwach odbija się oblicze i życie Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, i one stają się nie tylko obietnicami, ale również kryteriami i sprawdzianem naszego życia, wiary.
Każda droga człowieka mieści w sobie nie tylko przemijanie, ale jest również szansą zatrzymania pewnych zdarzeń, które naznaczone są współpracą z łaską Boga. Dlatego spróbujmy w syntetycznym skrócie ująć niektóre tylko fragmenty życia i drogi śp. Marii.
Przyszła na świat w Warszawie 16 grudnia 1920 roku wraz z siostrą bliźniaczką Wandzią, której – jak zaznaczyła – prawem naturalnym ustąpiła pierwszeństwa. Zrodziły się z rodziców Jadwigi z domu Korszonowskiej i Ludwika Okońskiego. Ojciec jej zginął jako ochotnik wojny bolszewickiej 16 września 1920 roku, a więc jeszcze przed jej urodzeniem. Jak pisała: „Z tego przeżycia braku ojca płynęła wielka tęsknota. Nikt, kto tego nie przeżył, nie zrozumie, co to znaczy nie mieć ojca. Może na tym tle bardziej zrozumiała stanie się moja późniejsza więź z księdzem Stefanem Wyszyńskim. Z moim, po Bogu, jedynym ojcem na ziemi”. W 1939 roku ukończyła Liceum im. Królowej Jadwigi. W czasie okupacji niemieckiej od 1940 roku studiowała polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim na tajnych kompletach, a następnie od 1941 roku psychologię i pedagogikę na tajnym uniwersytecie poznańskim, zwanym Uniwersytetem Ziem Zachodnich, działającym w Warszawie. Studia łączyła z działalnością apostolską wśród dziewcząt, pragnąc stworzyć ośrodek wychowawczy „Miasto Dziewcząt”. Pierwsze spotkanie tzw. Ósemki – dziewcząt oddanych Bogu przez Kościół i Maryję, miało miejsce 26 sierpnia 1942 roku. Podczas niego, odczytując Ewangelię ośmiu błogosławieństw przyjęły je za program życia wewnętrznego. Z wylosowanych karteczek zapisanych tą treścią Ewangelii na Marię przypadło ósme błogosławieństwo: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości”.
Niewątpliwie ważną i opatrznościową datą w jej życiu był 1 listopada 1942 roku, kiedy w Kościele odczytywana jest Ewangelia ośmiu błogosławieństw. Był to dzień spotkania z ks. prof. Stefanem Wyszyńskim w Laskach koło Warszawy, a to spotkanie poprzedziła modlitwa Mszy Świętej. On jako specjalista w dziedzinie katolickiej nauki społecznej zrozumiał ideę „Miasta Dziewcząt” i zgodził się być kierownikiem duchowym owej „Ósemki”. W czasie Powstania Warszawskiego śp. Maria wraz z Marią Wantowską i Janiną Michalską organizowały modlitwy i wszelką pomoc, podtrzymując ducha mieszkańców stolicy i samych powstańców. Za tę działalność otrzymała w 2009 roku Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.
Po wojnie kontynuowała studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Nadal prowadziła działalność apostolską wśród dziewcząt, organizując tzw. ogniska oraz ogólnopolskie obozy akademickie. To za tą działalność została aresztowana w Lublinie w 1948 roku, a następnie osadzona w więzieniu w Warszawie na Koszykowej przez okres trzech miesięcy.
Gdy we wrześniu 1953 roku nastąpiło aresztowanie księdza Prymasa Stefana Wyszyńskiego, organizowała tutaj, na Jasnej Górze, czuwania modlitewne, a od 1945 roku nie opuszczała tego miejsca, modląc się o uwolnienie księdza Prymasa i zwycięstwo Matki Bożej w Polsce. W tym czasie stała się też szczególną łączniczką pomiędzy księdzem Prymasem a Jasną Górą. W dniu Jasnogórskich Ślubów Narodu, 26 sierpnia 1956 roku, była jedynym świadkiem modlitwy w Komańczy, gdy ksiądz Prymas odczytywał tekst składanych ślubowań. Ona w imieniu Polski i ludu Bożego odpowiadała: „Królowo Polski, przyrzekamy”.
Po uwolnieniu księdza Prymasa śp. Maria oddała się całkowicie pracy nad realizacją programu Jasnogórskich Ślubów Narodu w ramach wielkiej nowenny. Było dla nas opatrznościowym znakiem łaski, gdy 26 sierpnia 2012 roku odsłonięto i poświęcono epitafium z tekstem ślubów i podobizną księdza kardynała i jego herbem, przed wejściem do kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.
Jej historyczną zasługą jest zebranie i ocalenie od zapomnienia kazań i przemówień Sługi Bożego kardynała Stefana Wyszyńskiego. Po jego śmierci, która miała miejsce 28 maja 1981 roku, w dniu Wniebowstąpienia Pańskiego, zabiegała już o jego proces beatyfikacyjny.
Wielką troską i modlitwą otaczała posługę błogosławionego Jana Pawła II. Tą troską za nim również otaczała przekaz ewangelicznej prawdy Radia Maryja i Telewizji Trwam, widząc w tych dziełach kontynuację dziedzictwa maryjnego Prymasa Tysiąclecia.
Drodzy Bracia i Siostry,
zakończmy tę naszą refleksję jej pięknym świadectwem z roku 2005. Kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II był w szpitalu, w napisanym do niego liście zgłosiła swoją gotowość, aby oddać za niego swoje życie. Prosiła Boga, aby on dalej żył, a ona daje w ofierze swoje życie. Ojciec Święty odpisał na list i dodał następujące słowa: „całe moje życie w rękach Boga i Matki Najświętszej, do której należymy. Będzie jak Ona chce i jaka jest wola Boża”.
Dziś przed Obliczem Maryi Jasnogórskiej, Matki Kościoła wskazującej na Syna, wypowiadamy dziękczynienie za całe jej życie oddane samemu Bogu objawionemu w Jezusie Chrystusie przez Maryję. Po Bogu, Chrystusie i Maryi całe swoje życie i całe swoje serce ofiarowała Polsce. Wierzymy, że zwycięstwo przyjdzie przez Maryję. Proś za nami.
Amen.
not. IK, MM