Strajkują przeciw cięciom w administracji
Wtorek, 7 maja 2013 (14:55)W związku z żądaniami krajów UE przeprowadzenia dalszych cięć w administracji unijnej dzisiaj strajkuje około 90 proc. z około 3 tys. pracowników Rady UE – poinformował szef jednego ze związków zawodowych tej instytucji Guenther Lorenz.
Niewykluczone są dalsze strajki w przyszłym tygodniu.
Jak powiedział Lorenz kraje członkowskie idą „zdecydowanie za daleko”, jeśli chodzi o cięcia w unijnej administracji na lata 2014-2020, jakich domagać się będą w trakcie negocjacji z Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską.
– Propozycja, z którą Komisja Europejska wyszła w grudniu 2011 roku, wiązała się z jednym miliardem euro oszczędności (...), podczas szczytu UE 7 i 8 lutego kwota oszczędności została zwiększona do 2,5 mld euro. Teraz Coreper (ambasadorowie krajów UE) przygotowuje mandat do negocjacji z Parlamentem Europejskim, który przewiduje dalszy wzrost oszczędności prawdopodobnie do 10 mld euro – wymienił Lorenz. Nie wykluczył kolejnego strajku w przyszłym tygodniu.
Związki zawodowe uważają, że tak duże oszczędności zagrażają europejskiej służbie cywilnej. Na razie do strajku pracowników Rady UE nie przyłączyli się pracownicy innych instytucji UE, m.in. Komisji Europejskiej.
Jak poinformowała KE i irlandzka prezydencja, ambasadorowie mają udzielić prezydencji mandatu do negocjacji z PE w sprawie projektu reformy statusu funkcjonariuszy unijnych w środę, a pierwsze trójstronne spotkanie negocjacyjne w tej sprawie ma odbyć się w poniedziałek.
Według Lorenza, wstępny projekt stanowiska negocjacyjnego krajów UE w sprawie reformy administracyjnej zakłada m.in. podwyższenie wieku emerytalnego dla urzędników instytucji unijnych z 63 do 67 lat, wprowadzenie górnej granicy podwyżek wynagrodzeń na poziomie 2 proc., przywrócenie dodatkowego opodatkowania części dochodów urzędników w wysokości 6 proc., a także ograniczenie możliwości awansu.
Związkowcy podkreślają, że strajk nie jest skierowany przeciwko propozycjom KE dotyczącym reformy statusu funkcjonariuszy unijnych, która miałaby przynieść oszczędności w administracji UE w wysokości 1 mld euro do 2020 roku.