• Niedziela, 12 kwietnia 2026

    imieniny: Juliusza, Oksany, Zenona

Rozważanie

Święte dni

Niedziela, 13 kwietnia 2025 (08:25)

Niedziela Męki Pańskiej, w naszej tradycji zwana Palmową, rozpoczyna Wielki Tydzień.

W kościołach czyta się tego dnia Pasję. W liturgii spotykają się ze sobą z pozoru dwie skrajne emocje: radosne „Hosanna!”, towarzyszące Jezusowi wkraczającemu uroczyście do świętego miasta Jeruzalem, zderza się z powagą lektury Męki Pańskiej. Znamy ją dobrze, ale… czy w XXI wieku ma ona jeszcze moc poruszania ludzkich serc? Czy z jednej strony bombardowani informacjami o toczących się wojnach, masowych grobach, terrorze, z drugiej zaś strony trywializujący śmierć, traktujący ją w filmach jak zabawę bądź element wirtualnej gry itp. jesteśmy w stanie dostrzec jej wyjątkowość? Zauważyć zbawczą „inność” Golgoty, która zmieniła wszystko?

Medytacja Pasji przynosi „trzeźwiący kontakt z pełną prawdą Męki Chrystusa” – pisał przed laty ks. Jerzy Szymik. „To jest właśnie lek na upał serca: ’gdy w przepaść Męki Twej wchodzę’. To ’ochłodzenie’ przynosi życiu człowieka właściwe proporcje rzeczy, prawdziwą hierarchię wartości, życiodajną harmonię ze wszystkimi i wszystkim. Widzieć życie tak, jak widzi je Bóg – oto cel lekcji. Gorzki żal pozostanie ostatecznie żalem ’bez wymowy’, niewyrażalnym w swej prawdzie i głębi […]. Trzeba się odważyć wejść w ową gorzkość i płakać – choć z największą, na jaką nas stać, pokorą. Ponieważ to nie estetyka ani nawet prawda naszego żalu się liczą, ale jego skutek: nawrócenie serca”.

Święta s. Faustyna w „Dzienniczku” odnotowała wiele próśb Jezusa, aby kontemplować Jego Pasję. „Mało jest dusz, które rozważają mękę moją z prawdziwym uczuciem; najwięcej łask udzielam duszom, które pobożnie rozważają mękę moją” – mówił (Dz 737). „Jedna godzina rozważania mojej bolesnej męki, większą zasługę ma aniżeli cały rok biczowania się aż do krwi; rozważanie moich bolesnych Ran jest dla ciebie z wielkim pożytkiem, a Mnie sprawia wielką radość” (Dz 369). Na innym miejscu zakonnica zapisała: „Jezus mi powiedział, że najwięcej Mu się przypodobam przez rozważanie Jego bolesnej męki i przez to rozważanie wiele światła spływa na duszę moją. Kto chce się nauczyć prawdziwej pokory, niech rozważa mękę Jezusa. Kiedy rozważam mękę Jezusa, to mi przychodzi jasne pojęcie wielu rzeczy, których przed tym zrozumieć nie mogłam” (Dz 267).

Ważne jest, aby na nadchodzące dni spoglądać totalnie, ponieważ tylko wtedy jest szansa na zrozumienie tego, co się wydarzyło w Niedzielę Wielkanocną. Zmartwychwstanie Jezusa nie unieważnia krzyża i gehenny Golgoty. Czasem sprawiamy wrażenie, jak gdybyśmy – spiesząc razem z uczniami, biblijnymi kobietami, aby przekonać się, że On żyje – chcieli jak najszybciej zapomnieć o wydarzeniach Kalwarii. Ale przecież nie byłoby radości Poranka Wielkanocnego, gdyby nie okrutna męka i Jego tak bardzo ludzkie „Eli, Eli, lema sabachthani”.

Święte Triduum Paschalne stanowi jedność. Więcej: poprzez znaki liturgiczne przeniesiemy się w czasie i przestrzeni do TAMTYCH wydarzeń – w anaforze liturii Wielkiego Czwartku usłyszymy słowa: „On to w dzień przed swoją męką, TO JEST DZISIAJ wziął ten przesławny kielich w swoje święte i czcigodne ręce…”. A zatem nie tylko o wspominanie zamierzchłych wydarzeń chodzi – staniemy się cząstką TAMTEJ historii, zostajemy w nią realnie włączeni.

Triduum Paschalne zakończą nieszpory Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Niech nie zabraknie nas w świątyniach. Od tego, jak przeżyjemy najbliższe dni, będzie zależała jakość naszej wiary w pozostałe dni roku.

 

Ks. Paweł Siedlanowski