Była orędowniczką modlitwy za Prymasa Wyszyńskiego
Poniedziałek, 6 maja 2013 (18:45)Stanisława Nowicka z Instytutu Kardynała Stefana Wyszyńskiego
Maria Okońska była osobą, o której niedawno ktoś powiedział, że jest żywą historią i rzeczywiście jej życie było bardzo piękne, choć niekiedy bardzo skomplikowane. Urodziła się w roku 1920. Kiedy jej mama była z nią w stanie błogosławionym, ojciec poszedł na front walki w wojnie polsko-bolszewickiej, z którego nigdy nie powrócił.
Od początku życia była mocno związana z ideą patriotyzmu, miłości do Ojczyzny. We wszystkich swoich działaniach otaczała ciągłą troską Polskę. Drugim ważnym aspektem w jej życiu była mocna relacja duchowa z Matką Bożą. Maria Okońska wychowana w domu katolickim swoje życie związała także z Sodalicją Mariańską. Jako młoda dziewczyna prowadziła grupy sodalicyjne, co później zaowocowało powołaniem do szczególnej troski o wychowanie dziewcząt do roli żony i matki, która wychowa nowe pokolenie. To też właśnie był początek świeckiego instytutu, który aktualnie nazywa się Instytutem Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Wielokrotnie osobiście rozmawiała z ks. kard. Stefanem Wyszyńskim i kiedy został Prymasem Polski, nasza wspólnota otaczała go ciągłą modlitwą i wspierała jego posługę. To właśnie Maria Okońska była inicjatorką wszystkich modlitw, które były prowadzone na Jasnej Górze w intencji Prymasa Wyszyńskiego. Sam ksiądz kardynał po latach przyznał, że modlitwa ta była dla niego wielką pomocą. Maria Okońska w okresie uwięzienia Księdza Prymasa w Komańczy odwiedziła go, zachęcając, by napisał tekst Ślubów Jasnogórskich.
To, co najbardziej charakteryzowało zmarłą dzisiaj Marię Okońską, to: żywa i autentyczna wiara przez Maryję do Chrystusa, umiłowanie Matki Bożej w wizerunku Królowej Polski na Jasnej Górze, w której widziała ratunek dla Polski. Na ostatnim etapie swojego życia wszystkie swoje modlitwy ofiarowała za ukochaną Polskę.
not. MM