Prezydent szuka Targowicy
Sobota, 4 maja 2013 (02:05)Obóz władzy jako grupa dobrych patriotów i „reformatorów”, a opozycja w roli Targowicy – z takim przesłaniem prezydent świętował 222. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja.
Obchody święta narodowego rozpoczęły się od Mszy św. w intencji Ojczyzny w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Uroczystości państwowe zaplanowano na placu Zamkowym.
– To nie przypadek, że ta uroczystość odbywa się na placu Zamkowym. To w tym miejscu wieki temu nasi przodkowie walczyli o naszą godność – mówiła spikerka prowadząca ceremonię.
Poprzedziło ją wręczenie orderów i odznaczeń państwowych na Zamku Królewskim. Potem prezydent wygłosił przemówienie. Bronisław Komorowski ocenił, że nowoczesny patriotyzm polski „to głównie patriotyzm pracy na rzecz modernizacji ojczyzny przy wykorzystaniu doświadczeń własnych i integrującej się Europy”.
– To patriotyzm otwarty na nowoczesny świat – mówił Komorowski. Akcentował, że dzisiaj „potrzebny jest patriotyzm na rzecz modernizacji kraju, budowy szacunku dla własnego odzyskanego państwa”. Patriotyzm unowocześnienia gospodarki polskiej bez kompleksów.
– Dziś naród nie może żyć tylko wspomnieniami minionej wielkości – mówił prezydent. I tutaj padły dość kuriozalne analogie.
– Mądre i odważne dzieło unowocześniania naszego państwa zostało zniszczone i przez obce mocarstwo, ale i przez wewnętrznych przeciwników modernizacji, tych, którzy sami siebie uważali za gorących patriotów, za dobrych i wiernych synów ojczyzny, za obrońców tradycyjnego stylu życia i istniejącego wówczas porządku społecznego – wyliczał Komorowski.
Dodał, że „tak zawężony patriotyzm zaprowadził ich na manowce zdrady Targowicy i doprowadził do upadku i rozbiorów Polski”.
– Dobrze wiemy, że piekło, a szczególnie polskie piekło, było wtedy i jest nadal wybrukowane dobrymi chęciami, pięknymi patriotycznymi deklaracjami, sporami rzekomo o Polskę i rzekomo o szczęście jej obywateli. Doświadczenie tamtych odległych już lat, ale i obserwacja współczesności podpowiadają nam, że polski patriotyzm miał wtedy i ma nadal niejedno imię – mówił prezydent.
Trudno nie uznać tego za odwołanie i porównanie do obozu opozycji, zarówno parlamentarnej, jak i pozaparlamentarnej.
– Pan prezydent dokonał tutaj zbyt wielkiego uproszczenia. Zbyt łatwo wskazuje się jedną stronę i nie dostrzega błędów tych, których stawia za wzór – oponuje prof. Włodzimierz Bernacki, poseł PiS, wykładowca na Uniwersytecie Jagiellońskim.
– 18 lipca w czasie walk pod Dubienką wojska Rzeczypospolitej odniosły zwycięstwo. Tydzień potem Kołłątaj nakłonił króla Poniatowskiego do podpisania konfederacji targowickiej. Więc mając armię i obywateli chcących walczyć o Konstytucję, król i Kołłątaj podpisują targowicę. Więc o jakim piekle mówimy i gdzie szukamy winnych? – pyta historyk.
Zdaniem posła Adama Kwiatkowskiego, byłego pracownika Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kwestia tradycji, dumy narodowej i pielęgnowania tożsamości narodowej poprzez odwołania do historii były tym, do czego wzywał Lech Kaczyński.
– Robił to, bo wiedział, że dzięki właśnie tym wartościom możemy budować silne i nowoczesne państwo. Teraz rządy premiera i prezydenta Komorowskiego podważyły pozycję i prestiż Polski – komentuje Kwiatkowski.
W te same, modernizacyjne, tony uderzał również premier. Donalda Tuska nie było jednak na państwowych uroczystościach na placu Zamkowym. Szef rządu pokazał się tym razem na tle uczestników XXIII Biegu Konstytucji 3 Maja w Warszawie, na który zaprosiły go tzw. matki pierwszego kwartału. Tusk przed startem mówił, że dzisiaj patriotyzm to dobre wychowanie naszych dzieci. – Patriota dzieci nie bije, patriota swoje dzieci kocha, troszczy się o nie – oświadczył premier.
Poseł Kwiatkowski przypomina, że to, co akurat jego rząd zrobił dla polityki prorodzinnej i edukacji dzieci, jest świadectwem, że tego rodzaju wypowiedzi mają charakter wyłącznie propagandowy.
– Zmiany w podatkach, np. podwyżka VAT na dziecięce ubranka, albo przymus posyłania 6-latków do szkół wprost dotykają rodziców i pokazują, że rząd ich lekceważy – ocenia poseł.
Zaznacza, że dopiero po silnym proteście społecznym i presji dokonano korekty w ustawie, która objęła tzw. matki pierwszego kwartału, a więc kobiety, które urodziły dzieci przez 17 marca br., rocznym urlopem macierzyńskim. Podczas uroczystości na placu Zamkowym odczytano również preambułę Konstytucji 3 maja, wystrzelono 21 salw armatnich. Odbył się pokaz musztry paradnej w wykonaniu Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego oraz orkiestr wojskowych, policyjnej i Straży Granicznej. Po zakończeniu ceremonii żołnierze przemaszerowali pod Pałac Prezydencki, gdzie Bronisław Komorowski złożył kwiaty przed pomnikiem księcia Józefa Poniatowskiego.
Odznaczeniami państwowymi prezydent uhonorował wczoraj m.in. reżysera Janusza Majewskiego i aktorkę Barbarę Horowiankę. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski dostała Maria Zmarz-Koczanowicz; to medal za – jak uzasadniano – „wybitne zasługi w badaniu, dokumentowaniu i upamiętnianiu historii Marca ’68”. Warto przypomnieć, że to właśnie ona, razem z nieżyjącą już Teresą Torańską, próbowała blokować emisję filmu dokumentalnego o Wojciechu Jaruzelskim „Towarzysz Generał”, powołując się na bezprawne – w jej ocenie – wykorzystanie w nim fragmentów reportażu, który w jedną z rocznic 13 grudnia nakręcono w willi Jaruzelskiego.
MWA